Ryszard Wieczorek: Inni trenerzy postępują mało racjonalnie
17.01.2013
Najgroźniejsi rywale Energetyka ROW Rybnik do awansu do I ligi, a więc Bytovia i Chojniczanka Chojnice się zbroją. Tymczasem w Rybniku wielkich transferów póki co nie widać. - Mnie interesuje przede wszystkim to, co my robimy. Dopiero w dalszej kolejności zaprzątamy sobie głowy transferami przeciwników. Dysponujemy zespołem ustabilizowanym, czego nie mogą o sobie powiedzieć nasi konkurenci - twierdzi trener rybniczan.
- Naszym dużym kapitałem jest to, że już po raz trzeci robiliśmy badania tej grupie zawodników w cyklu półrocznym i mamy trzeci punkt odniesienia. To naprawdę pokaźny bagaż informacji o piłkarzach, ich możliwościach, postępach itd. To jest dla mnie spory komfort. Tymczasem inni trenerzy postępują mało racjonalnie i twórczo, gdyż wyciągają z tej układanki klocki i wkładają zupełnie nowe. To nie wpływa na stabilność składu i sprawia, że drużyna jest wielką niewiadomą - kończy Ryszard Wieczorek.
- Naszym dużym kapitałem jest to, że już po raz trzeci robiliśmy badania tej grupie zawodników w cyklu półrocznym i mamy trzeci punkt odniesienia. To naprawdę pokaźny bagaż informacji o piłkarzach, ich możliwościach, postępach itd. To jest dla mnie spory komfort. Tymczasem inni trenerzy postępują mało racjonalnie i twórczo, gdyż wyciągają z tej układanki klocki i wkładają zupełnie nowe. To nie wpływa na stabilność składu i sprawia, że drużyna jest wielką niewiadomą - kończy Ryszard Wieczorek.
Polecane
II liga