Ryszard Wieczorek: Chcemy walczyć o czołowe miejsca
03.08.2012
- Nie potrafię jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie, czy w tej chwili mam lepszą drużynę niż w rundzie wiosennej. Sparingi pokazały, ile jeszcze mamy braków. Nie wolno zapominać ilu i jakich graczy straciliśmy. Takich piłkarzy jak Wrześniak, Bonk, Andraszak, Gajewski, Łobaczewski czy Pontus nie sposób zastąpić z dnia na dzień. W spotkaniach kontrolnych nie wszystko wypaliło. Choćby gra z dwoma defensywnymi pomocnikami. Dlatego priorytetem było pozyskanie Mariusza Muszalika - podkreśla Wieczorek.
Trener rybniczan chce grać o najwyższe cele, ale nie ułatwiają tego sprawy organizacyjne. - Są nieuregulowane. A piłkarze muszą wiedzieć, za ile grają. Poza tym, mamy bardzo trudny kalendarz rozgrywek. Dwa pierwsze mecze gramy na wyjeździe. Kluczbork jest zawsze groźny u siebie, a Górnik Wałbrzych w Pucharze Polski pokazał, że potrafi sprawiać niespodzianki. Wyeliminował przecież GKS Tychy i Sandecję Nowy Sącz, a więc I-ligowców - przestrzega.
Powstałe dziury w składzie mogą za to załatać Roland Buchała i Tomasz Kasprzyk pozyskani z Ruchu Zdzieszowice. - Oni potrzebują jeszcze czasu, by wkomponować się w nasz zespół i nauczyć sposobu gry. Żeby wszystko się zazębiało, potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Buchała i Kasprzyk na razie nie są wzmocnieniami zespołu, a jego uzupełnieniami. Ale za kilka tygodni może już być inaczej - kończy Ryszard Wieczorek.
Trener rybniczan chce grać o najwyższe cele, ale nie ułatwiają tego sprawy organizacyjne. - Są nieuregulowane. A piłkarze muszą wiedzieć, za ile grają. Poza tym, mamy bardzo trudny kalendarz rozgrywek. Dwa pierwsze mecze gramy na wyjeździe. Kluczbork jest zawsze groźny u siebie, a Górnik Wałbrzych w Pucharze Polski pokazał, że potrafi sprawiać niespodzianki. Wyeliminował przecież GKS Tychy i Sandecję Nowy Sącz, a więc I-ligowców - przestrzega.
Powstałe dziury w składzie mogą za to załatać Roland Buchała i Tomasz Kasprzyk pozyskani z Ruchu Zdzieszowice. - Oni potrzebują jeszcze czasu, by wkomponować się w nasz zespół i nauczyć sposobu gry. Żeby wszystko się zazębiało, potrzebujemy jeszcze trochę czasu. Buchała i Kasprzyk na razie nie są wzmocnieniami zespołu, a jego uzupełnieniami. Ale za kilka tygodni może już być inaczej - kończy Ryszard Wieczorek.
Polecane
II liga