Ruch i GKS na minus. A jak mają się finanse Górnika Zabrze?

16.11.2011
Dzisiaj pojawiły się informacje o problemach finansowych Ruchu Chorzów i GKS-u Katowice. Jak na tle sąsiadów prezentuje się Górnik Zabrze? - Zadłużenie jest coraz mniejsze - informuje dyrektor Krzysztof Maj.
Sternik Górnika, Artur Jankowski nie ukrywa, że sprawa finansów klubu jest teraz najważniejsza. To tym w pierwszej kolejności trzeba się zająć. - Obciążenia narastają, ale my jesteśmy tu od tego, by to uregulować. To nie jest tak, że przychodzi nowy prezes i powie, ze wszystko wcześniej było źle zrobione. Poprzednicy oczywiście też popełniali błędy, ale na przykład za czasów Tomasza Młynarczyka bardzo dużo tematów zostało wyprostowanych - podkreśla.

- Na tym etapie sytuacja jest dobra o tyle, że jesteśmy w miarę na bieżąco, jeśli chodzi o zobowiązania wobec pierwszej drużyny. Tego też życzyłbym innym śląskim klubom. Są też bardzo duże zaległości, ale w innych obszarach. Mamy jednak dużą pomoc ze strony akcjonariuszy, sponsorów, partnerów z "klubu 100" - przyznaje prezes. Dobrą wiadomością jest też deklaracja Allianz Polska. Firma ta dalej będzie wspierać Górnika w przyszłym roku. Warunki nowej umowy nie są jednak jeszcze uzgodnione.

- Żeby prowadzić klub w ekstraklasie, potrzeba dużych środków. Jesteśmy zobowiązani do spłaty zadłużenia wraz z odsetkami. Pieniądze, które wpływają do klubu nie możemy przeznaczyć na inwestycje, tylko musimy realizować zobowiązania - rozkłada ręce Jankowski.

Ile więc wynosi zadłużenie Górnika? Na ten moment prezes nie jest w stanie odpowiedzieć. Ale... - Jest ono coraz mniejsze. O ile? Tego dokładnie jeszcze nie wiemy, czekamy na dokładne wyniki finansowe. Na bieżąco realizujemy postanowienia porozumień z instytucjami jak Urząd Skarbowy czy ZUS. Spłacamy kredyty zaciągnięte za prezesury Łukasza Mazura - informuje dyrektor wykonawczy, Krzysztof Maj.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również