Ruch - Górnik 0-0. Chorzów zatrzymany przez Zabrze
15.04.2012
Wydarzenie
Był doliczony czas gry pierwszej połowy. Marek Zieńczuk zagrał miękką piłkę w pole karne, a tam na klatkę piersiową piłkę przyjął Łukasz Janoszka. Skrzydłowy Ruchu długo zwlekał z oddaniem strzału, ale w końcu uderzył groźnie. Łukasz Skorupski odbił piłkę instynktownie stopą, a później z linii bramkowej wybił ją Mariusz Magiera. Blisko tej sytuacji był Piotr Stawarczyk, ale nie zdołał wbić futbolówki do bramki.
Bohater
Marek Zieńczuk. Miał nie grać, ale został "postawiony na nogi". Nie jest związany ze Śląskiem, a i tak wykazywał się niezwykłą ochotą do gry. Doświadczony skrzydłowy wnosił do gry Ruchu jakość. Kilkakrotnie jego świetne podania mogły się zakończyć bramkami, ale jego koledzy nie potrafili dziś zrobić z nich użytku. Warto też wyróżnić Macieja Jankowskiego i Arkadiusza Milika.
Rozczarowanie
Żenujące zachowanie chuliganów w barwach jednej i drugiej drużyny. Już od wielu lat w Chorzowie nie oglądaliśmy takich scen. Zaczęło się w 70. minucie. Z sektora fanów chorzowian wyskoczyła grupa osób, które obrzuciły przyjezdnych racami. W odpowiedzi Górnik zniszczył płot i próbował dostać się do rywali. Policja przy użyciu gazu wpędziła chuliganów z powrotem. Na koniec zabrzanie wyrwali krzesełka ze swojego sektora. Jeśli stadion Ruchu zostanie zamknięty wskutek tych wydarzeń - chuligani zaszkodzą swoim piłkarzom walczącym o mistrzostwo...
Co ciekawego
- W 67. minucie Zieńczuk świetnie prostopadle zagrał do Arkadiusza Piecha, a ten strzelił od razu z woleja. Tylko świetna interwencja Skorupskiego zapobiegła utracie bramki.
- Pierwsza połowa była lepsza w wykonaniu Górnika. Najlepszą sytuację miał w 22. minucie Michał Bemben, który minimalnie spudłował po dobrym zagraniu słabo dysponowanego Prejuce'a Nakoulmy.
- W pierwszej połowie fani Ruchu zaprezentowali sektorówkę z napisem "Ekipa Remontowa. Budujesz. Trenujesz. Urządzasz". Przy okazji odpalili race, z których kilka zostało wrzuconych na boisko, za co klub prawdopodobnie poniesie karę.
- W przerwie meczu zegarkami firmy Bisset zostali uhonorowani byli utytułowani zawodnicy obu klubów - Tadeusz Małnowicz i Józef Dankowski.
- Na trybunach zasiadło dziś sporo znanych osobistości. Byli m.in. selekcjoner Franciszek Smuda w towarzystwie Tomasza Rząsy, Stanisław Oślizło, Łukasz Mazur, Marek Mandla, szkoleniowiec BKS-u Stal Bielsko-Biała czy Jerzy Wyrobek, trener Zagłębia Sosnowiec.
- W pierwszej połowie trener Adam Nawałka był zmuszony dokonać zmiany. Oleksander Szeweluchin doznał kontuzji i choć bardzo chciał wrócić, musiał zostać zmieniony przez Adama Marciniaka.
- W 67. minucie Adam Danch, bardzo dobrze grający stoper Górnika, popisał się nietypowym zagraniem. Próbował zagrać głową piłkę lecącą na wysokości... trochę powyżej kostek. Można powiedzieć, że dosłownie gryzł trawę!
Był doliczony czas gry pierwszej połowy. Marek Zieńczuk zagrał miękką piłkę w pole karne, a tam na klatkę piersiową piłkę przyjął Łukasz Janoszka. Skrzydłowy Ruchu długo zwlekał z oddaniem strzału, ale w końcu uderzył groźnie. Łukasz Skorupski odbił piłkę instynktownie stopą, a później z linii bramkowej wybił ją Mariusz Magiera. Blisko tej sytuacji był Piotr Stawarczyk, ale nie zdołał wbić futbolówki do bramki.
Bohater
Marek Zieńczuk. Miał nie grać, ale został "postawiony na nogi". Nie jest związany ze Śląskiem, a i tak wykazywał się niezwykłą ochotą do gry. Doświadczony skrzydłowy wnosił do gry Ruchu jakość. Kilkakrotnie jego świetne podania mogły się zakończyć bramkami, ale jego koledzy nie potrafili dziś zrobić z nich użytku. Warto też wyróżnić Macieja Jankowskiego i Arkadiusza Milika.
Rozczarowanie
Żenujące zachowanie chuliganów w barwach jednej i drugiej drużyny. Już od wielu lat w Chorzowie nie oglądaliśmy takich scen. Zaczęło się w 70. minucie. Z sektora fanów chorzowian wyskoczyła grupa osób, które obrzuciły przyjezdnych racami. W odpowiedzi Górnik zniszczył płot i próbował dostać się do rywali. Policja przy użyciu gazu wpędziła chuliganów z powrotem. Na koniec zabrzanie wyrwali krzesełka ze swojego sektora. Jeśli stadion Ruchu zostanie zamknięty wskutek tych wydarzeń - chuligani zaszkodzą swoim piłkarzom walczącym o mistrzostwo...
Co ciekawego
- W 67. minucie Zieńczuk świetnie prostopadle zagrał do Arkadiusza Piecha, a ten strzelił od razu z woleja. Tylko świetna interwencja Skorupskiego zapobiegła utracie bramki.
- Pierwsza połowa była lepsza w wykonaniu Górnika. Najlepszą sytuację miał w 22. minucie Michał Bemben, który minimalnie spudłował po dobrym zagraniu słabo dysponowanego Prejuce'a Nakoulmy.
- W pierwszej połowie fani Ruchu zaprezentowali sektorówkę z napisem "Ekipa Remontowa. Budujesz. Trenujesz. Urządzasz". Przy okazji odpalili race, z których kilka zostało wrzuconych na boisko, za co klub prawdopodobnie poniesie karę.
- W przerwie meczu zegarkami firmy Bisset zostali uhonorowani byli utytułowani zawodnicy obu klubów - Tadeusz Małnowicz i Józef Dankowski.
- Na trybunach zasiadło dziś sporo znanych osobistości. Byli m.in. selekcjoner Franciszek Smuda w towarzystwie Tomasza Rząsy, Stanisław Oślizło, Łukasz Mazur, Marek Mandla, szkoleniowiec BKS-u Stal Bielsko-Biała czy Jerzy Wyrobek, trener Zagłębia Sosnowiec.
- W pierwszej połowie trener Adam Nawałka był zmuszony dokonać zmiany. Oleksander Szeweluchin doznał kontuzji i choć bardzo chciał wrócić, musiał zostać zmieniony przez Adama Marciniaka.
- W 67. minucie Adam Danch, bardzo dobrze grający stoper Górnika, popisał się nietypowym zagraniem. Próbował zagrać głową piłkę lecącą na wysokości... trochę powyżej kostek. Można powiedzieć, że dosłownie gryzł trawę!
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów