Ruch górą drugi raz z rzędu. I to bez straty gola!
29.09.2017
Przed meczem uroczyście pożegnano Łukasza Surmę, który w czerwcu rozstał się z klubem, a kilkanaście dni temu poinformował o definitywnym zakończeniu kariery. Rekordzista pod względem występów w Ekstraklasie przy Cichej spędził w sumie 8 lat, rozegrając dla "Niebieskich" 297 meczów.
Ruch zaczął w - można już chyba powiedzieć - swoim stylu. Atakował rywala wysoko, potrafił przejąć piłkę jeszcze na jego połowie, co jednak niosło za sobą spore ryzyko nadziania się na kontrę. Gracze z Legnicy gdy już przedostawali się pod pole karne chorzowian, mieli tam zdecydowanie za dużo miejsca. Zwłaszcza z prawej strony, gdzie spore problemy z Wojciechem Łobodzińskim miał Mateusz Hołownia. Szczęście gospodarzy polegało na tym, że legniczanie ostatnim podaniem psuli nawet najlepsze akcje. W pierwszej połowie golem zapachniało tylko raz, dla "Niebieskich". W 7. minucie z wolnego dośrodkował Mello, głową uderzał Miłosz Trojak, a piłka o centymetry minęła bramkę Pawła Kapsy. Tuż przed przerwą z dystansu całkiem groźnie strzelił jeszcze Giacomo Mello i... to było wszystko, co ciekawego wydarzyło się przy Cichej przed przerwą.
Po zmienie stron nic nie działo się do 53. minuty. Wtedy w polu karnym Miedzi ściągnięty do parteru został Miłosz Trojak. Sędzia Sylwester Rasmus podyktował "jedenastkę", którą na gola bardzo pewnym uderzeniem zamienił Maciej Urbańczyk.
Miedź szukała okazji do odpowiedzi. Blisko był Przemysław Mystkowski, który dość łatwo utrzymał się przy piłce w polu karnym, a później próbował powtórzyć wyczyn Grzegorza Bonina sprzed 2 tygodni. Nie wyszło, bo piłka pofrunęła tuż obok spojenia słupka z poprzeczką bramki Bankova. W innej sytuacji przed szansą stanęli Grzegorz Bartczak i Łobodziński, ale znowu wybrnęli z tego chorzowianie. "Łobo" mógł trafić również na 5 minut przed końcem - strzelał głową po rzucie rożnym, ale efektowną paradą popisał się golkiper gospodarzy. Generalnie Ruch, zwłaszcza w porównaniu do poprzednich domowych spotkań, końcówkę zagrał dość spokojnie, a przy tym porwał publikę ogromną walcznością o każdy centymetr boiska. Opłaciło się, bo po końcowym gwizdku chorzowianie z pełną satysfakcją mogli unieść ręce w geście triumfu.
Po zmienie stron nic nie działo się do 53. minuty. Wtedy w polu karnym Miedzi ściągnięty do parteru został Miłosz Trojak. Sędzia Sylwester Rasmus podyktował "jedenastkę", którą na gola bardzo pewnym uderzeniem zamienił Maciej Urbańczyk.
Miedź szukała okazji do odpowiedzi. Blisko był Przemysław Mystkowski, który dość łatwo utrzymał się przy piłce w polu karnym, a później próbował powtórzyć wyczyn Grzegorza Bonina sprzed 2 tygodni. Nie wyszło, bo piłka pofrunęła tuż obok spojenia słupka z poprzeczką bramki Bankova. W innej sytuacji przed szansą stanęli Grzegorz Bartczak i Łobodziński, ale znowu wybrnęli z tego chorzowianie. "Łobo" mógł trafić również na 5 minut przed końcem - strzelał głową po rzucie rożnym, ale efektowną paradą popisał się golkiper gospodarzy. Generalnie Ruch, zwłaszcza w porównaniu do poprzednich domowych spotkań, końcówkę zagrał dość spokojnie, a przy tym porwał publikę ogromną walcznością o każdy centymetr boiska. Opłaciło się, bo po końcowym gwizdku chorzowianie z pełną satysfakcją mogli unieść ręce w geście triumfu.
"Niebiescy" w końcu odrabiają zatem straty do ligowego peletonu. Mają na koncie 5 "oczek", a gdyby nie karne punkty zabrane im jeszcze przed sezonem już wyprzedzaliby GKS Katowice i Zagłębie Sosnowiec. Na wygrzebanie z dna tabeli trzeba jeszcze popracować, ale sądząc po efektach pracy argentyńskiego szkoleniowca, przy Cichej mogą być optymistami.
Ruch Chorzów - Miedź Legnica 1:0 (0:0)
1:0 - Maciej Urbańczyk 54'-k
1:0 - Maciej Urbańczyk 54'-k
Ruch: Bankov - Villafane, Trojak, Marković, Hołownia - Przybecki, Walski, Mello (78' Zawal), Urbańczyk, Posinković (86' Komarnicki) - Balicki (65' Nowak). Trener: Krzysztof Warzycha.
Miedź: Kapsa - Bartczak, Bozić, Perez, Adu (84' Bartulovic) - Mystkowski, Augustyniak, Garguła (77' Barreno), Cabrera, Łobodziński - Piasaecki (58' Vojtus). Trener: Dominik Nowak.
Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń)
Żółte kartki: Posinković (Ruch), Bozić, Santana, Łobodziński, Adu (Miedź)
Widzów: 5065
Sędzia: Sylwester Rasmus (Toruń)
Żółte kartki: Posinković (Ruch), Bozić, Santana, Łobodziński, Adu (Miedź)
Widzów: 5065
Polecane
I liga