Rozwój dostanie za Milika... równowartość rocznego budżetu?

12.12.2012
Arkadiusz Milik w pakiecie z Wojciechem Królem trafił z Rozwoju Katowice do Górnika Zabrze za około 500 tysięcy złotych. Teraz może za niego dostać jeszcze dwa razy więcej!
- Byliśmy podczas tamtych negocjacji bardzo elastyczni, licząc na to, że Arek się rozwinie i uzyskamy profity z jego kolejnego transferu - wspomina Marcin Nowak, kierownik II-ligowca. Rozwój zapisał sobie prawa do 20 procent z następnej transakcji z udziałem Milika. Jeśli ktoś zdecydowałby się za niego zapłacić 2,5 miliona euro, to do kasy Rozwoju trafiłoby pomiędzy 1,5 a 2 miliona złotych. A to równowartość rocznego budżetu klubu!

- Cieszymy się, że nasz wychowanek w tak młodym wieku ma szansę wyjechać na zachód. To świadczy o tym, że z Rozwoju - mając w sobie talent podparty ciężką pracą - można w krótkim czasie trafić do poważnego klubu. Kolejni nasi zawodnicy będą mogli się mierzyć z dokonaniami Arka i starać się mu dorównać - podkreśla.

Ale w Katowicach "nie grzeją się" perspektywą znacznego napływu gotówki. - Temat transferu Arka jest w mediach tak często wałkowany w ciągu ostatnich trzech miesięcy, że - mówiąc półżartem - zdążyliśmy się do niego przyzwyczaić. Jeżeli faktycznie stałby się faktem, to zanim podjęlibyśmy jakiekolwiek decyzje, poprzedziłaby je głęboka analiza. Większą część przekazalibyśmy nie na bieżącą działalność, lecz na dalsze inwestycje w drużyny młodzieżowe. Tak, by w przyszłości wychodziła z klubu jak największa ilość zawodników. Wierzymy też, że w dalszym ciągu będziemy mogli liczyć na przychylność sponsorów i - w coraz większym stopniu - miasta, ponieważ efekty naszej pracy są widoczne nawet na tle europejskim - kończy Marcin Nowak.
źródło: Sport

Przeczytaj również