Roztańczeni piłkarze Górnika Zabrze pokazali się kibicom. Nie wszyscy...

12.02.2012
Chcieć, to znaczy móc. Udowodniło to stowarzyszenie kibiców Górnika Zabrze, które zorganizowało prezentację zespołu przed rundą wiosenną. Co można o niej powiedzieć? Na pewno to, że było ładnie...
A to za sprawą modelek, które wprowadzały sztab szkoleniowy oraz piłkarzy na scenę. Wejście bohaterów dnia przypominały nieco gale bokserskie - jedna z hostess trzymała tablicę, na której widniał numer, z którym dany zawodnik gra, a kolejna trzymała koszulkę meczową.

Piłkarze zanim pojawili się na scenie musieli przejść przez całą halę Pogoni, szczelnie wypełnioną przez rozśpiewanych sympatyków Górnika. Oczywiście przy olbrzymim aplauzie publiczności. Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że najgłośniej było przy wejściu Adama Dancha i Prejuce'a Nakoulmy, który stwierdził, że... wolałby teraz być w Afryce. Uspokajamy, "Prezes" z nikim się nie pokłócił. Dostał jedynie pytanie od prowadzących galę dziennikarzy telewizyjnych Rafała Kędziora i Olgi Rybickiej o panującą obecnie pogodę...

Ważnym elementem wejścia na scenę była muzyka. Do każdego zawodnika i trenera przypisana była piosenka. I tak Adam Nawałka przywitany został włoskimi rytmami (zamiłowanie szkoleniowca do Serie A), przy Marcinie Wodeckim cała hala odśpiewała "Pszczółkę Maję", a przy wejściu Macieja Bębenka zgromadzeni kibice usłyszeli... piosenkę z komediowego serialu "Daleko od Noszy".

Na scenie każdy zawodnik odpowiadał na jedno pytanie. I tak dowiedzieliśmy się, że na meczu z Legią Warszawa planowana jest kołyska dla Mariusza Przybylskiego (urodziło mu się niedawno dziecko), a Michał Zieliński nie pobił jeszcze swojego rekordu na 100 metrów i dalej wynosi on sześć sekund...

Na koniec władze klubu wręczyły kibicom koszulkę z numerem 12. Gdy wydawało się, że prezentacja zaraz zostanie oficjalnie zakończona, na scenę zostali wywołani wszyscy piłkarze, a z głośników leciała popularna wśród celebrujących zdobycie bramki zawodników piosenka Michela Telo. Do kolejnej edycji "Tańca z Gwiazdami" śmiało mogą startować Arkadiusz Milik, Nakoulma oraz Wodecki.

- Bardzo mi się podobało. Bardzo fajna impreza. Szkoda tylko, że nie wszyscy zawodnicy byli obecni - podsumował trener Nawałka. A kogo zabrakło? - Oleksandr Szeweluchin pojechał na Ukrainę załatwiać sprawy wizowe. Paweł Thomik miał przykre zdarzenie losowe - wyjaśnił szkoleniowiec. Nie było też Michała Bembena i Adama Marciniaka. Jego nieobecność, jak zapewniał trener, nie była spowodowana transferem do Cracovii, a przeziębieniem.

Warto nadmienić, że w tym roku prezentację zorganizowało Stowarzyszenie "Klub Sympatyków Górnika Zabrze". Imprezę poprzedził turniej kibiców, podczas którego swoje umiejętności zaprezentowali m.in. Jacek Wiśniewski, Adam Kompała i... prezes Górnika, Artur Jankowski.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również