Rozstrzelał ŁKS, Bełchatów i Ruch. Czy Skorupski zatrzyma Rudneva?
26.08.2011
- Dosyć szczegółowo analizowaliśmy grę poznaniaków. Bardzo dobrze wygląda współpraca Semira Sztilicia z Artjomem Rudnevem. Będzie trzeba zwrócić na ich napastnika szczególną uwagę. Jednak nie przewidujemy dodatkowego krycia - przyznaje trener bramkarzy "Trójkolorowych", Jarosław Tkocz.
Snajper Lecha jest w świetnej formie. Łotysz po czterech rozegranych kolejkach ma na koncie osiem strzelonych bramek, czyli dwa razy więcej niż... cały Górnik. Skuteczność nie jest najmocniejszą bronią zabrzan w tym sezonie. Udowodnieniem tej tezy może być ostatni mecz z GKS-em Bełchatów.
- Codziennie pracujemy nad skutecznością, jednak w tydzień nie da się jej wypracować. Z Bełchatowem trochę ona szwankowała, ale ostatecznie udało się wygrać. Cieszy to, że stwarzamy sobie sytuacje - ocenia Tkocz.
Lech to jednak nie tylko sam Rudnev. Przekonał się o tym już między innymi Ruch Chorzów. - Grają bardzo ofensywną piłkę. Po dzisiejszym meczu będziemy mieli odpowiedź, czy nasz zespół dojrzał do rywalizacji z takim rywalem. Miło patrzeć jak "Kolejorz" rozgrywa piłkę i utrzymuje się przy niej. Można pokusić się o stwierdzenie, że to powoli robi się taka mała polska Barcelona - z uznaniem mówi trener bramkarzy Górnika.
Podopieczny Tkocza z pewnością nie będzie mógł narzekać na nudę w dzisiejszym pojedynku. - Ale to są bardzo fajne mecze dla bramkarzy. Gra z takim przeciwnikiem wymaga pełnej koncentracji. Spodziewamy się, że Lech będzie prowadził grę i atakował. Nasz golkiper będzie miał dużo roboty - przyznaje trener.
- Gra na pozycji bramkarza wiąże się z dużym obciążeniem psychicznym. Łukasz Skorupski bardzo dobrze sobie z tym radzi. Nie mamy na razie większych zastrzeżeń do niego. Z wyjątkiem niektórych sytuacji w meczu z Legią Warszawa. Uważam, że w kilku akcjach mógł się inaczej zachować, ale nie obciążamy go zdecydowanie za bramki. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z jego postawy - mówi szkoleniowiec.
Górnik Zabrze - Lech Poznań
piątek, 18:00
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Thomik, Marciniak, Przybylski, Gaszparik - Kwiek - Zahorski.
Snajper Lecha jest w świetnej formie. Łotysz po czterech rozegranych kolejkach ma na koncie osiem strzelonych bramek, czyli dwa razy więcej niż... cały Górnik. Skuteczność nie jest najmocniejszą bronią zabrzan w tym sezonie. Udowodnieniem tej tezy może być ostatni mecz z GKS-em Bełchatów.
- Codziennie pracujemy nad skutecznością, jednak w tydzień nie da się jej wypracować. Z Bełchatowem trochę ona szwankowała, ale ostatecznie udało się wygrać. Cieszy to, że stwarzamy sobie sytuacje - ocenia Tkocz.
Lech to jednak nie tylko sam Rudnev. Przekonał się o tym już między innymi Ruch Chorzów. - Grają bardzo ofensywną piłkę. Po dzisiejszym meczu będziemy mieli odpowiedź, czy nasz zespół dojrzał do rywalizacji z takim rywalem. Miło patrzeć jak "Kolejorz" rozgrywa piłkę i utrzymuje się przy niej. Można pokusić się o stwierdzenie, że to powoli robi się taka mała polska Barcelona - z uznaniem mówi trener bramkarzy Górnika.
Podopieczny Tkocza z pewnością nie będzie mógł narzekać na nudę w dzisiejszym pojedynku. - Ale to są bardzo fajne mecze dla bramkarzy. Gra z takim przeciwnikiem wymaga pełnej koncentracji. Spodziewamy się, że Lech będzie prowadził grę i atakował. Nasz golkiper będzie miał dużo roboty - przyznaje trener.
- Gra na pozycji bramkarza wiąże się z dużym obciążeniem psychicznym. Łukasz Skorupski bardzo dobrze sobie z tym radzi. Nie mamy na razie większych zastrzeżeń do niego. Z wyjątkiem niektórych sytuacji w meczu z Legią Warszawa. Uważam, że w kilku akcjach mógł się inaczej zachować, ale nie obciążamy go zdecydowanie za bramki. Ogólnie jesteśmy zadowoleni z jego postawy - mówi szkoleniowiec.
Górnik Zabrze - Lech Poznań
piątek, 18:00
Przypuszczalny skład
Górnik: Skorupski - Bemben, Banaś, Danch, Magiera - Thomik, Marciniak, Przybylski, Gaszparik - Kwiek - Zahorski.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów