ROW - Sandecja. Gospodarze po raz pierwszy są faworytami

30.08.2013
Jak nie dziś, to kiedy mają zdobyć trzy punkty? Piłkarze Ryszarda Wieczorka - po pięciu remisach z rzędu - zmierzą się z "czerwoną latarnią" I ligi z Nowego Sącza. W tym sezonie goście nie strzelili jeszcze gola.
W pierwszych kolejkach ROW nie był faworytem spotkań, do których przystępował. Wyjazdy do Niecieczy, Olsztyna, Tychów (a właściwie Jaworzna, bo tam gra tyski zespół) i Świnoujścia, to były mecze na trudnych terenach, a do tego część składu dopiero debiutowała na tym poziomie rozgrywkowym. W każdym z tych meczów ROW punktował - nigdy jednak nie zdobył pełnej puli. Dwa tygodnie temu zielono-czarni rozegrali pierwszy mecz na swoim stadionie, z innym beniaminkiem - Wisłą Płock. Niesieni dopingiem fantastycznej publiczności także nie zdołali zwyciężyć. Choć rybniczanie w każdym spotkaniu pokonywali bramkarza rywali, ani razu nie zagrali "na zero" z tyłu. I to defensywa jest jak na razie największym problemem zespołu z Gliwickiej.

Dziś ROW zmierzy się z ostatnią drużyną tabeli. Piłkarze Sandecji dali już sobie strzelić dziesięć bramek, sami jednak nie trafili ani razu i z jednym punktem za bezbramkowy remis zamykają tabelę zaplecza ekstraklasy. W piątkowy wieczór ekipa z Gliwickiej po raz pierwszy będzie zdecydowanym faworytem. Dobrze to, czy źle? Trudno powiedzieć, bo może akurat Sandecja się przebudzi i zagra wyśmienicie. Patrząc jednak na dotychczasowe osiągnięcia zespołu z Małopolski, szanse na to są małe. To zespół rozbity i słabszy kadrowo. W Nowym Sączu, po fatalnym starcie, zdążyli już zwolnić trenera Mirosława Hajdo. ROW powinien to wykorzystać, zwłaszcza, że gra u siebie.

Wspomniana już defensywa, to jednak nie jedyny problem, który zaprząta głowę trenerowi. Kapitan Kamil Kostecki już trenuje, ale nie wiadomo, czy Wieczorek dziś posadzi go chociaż na ławce. Sezon z głowy ma Jarosław Wieczorek, który w spotkaniu z Flotą zerwał więzadło krzyżowe w prawym kolanie i czeka na operację. - To moja pierwsza taka kontuzja. Trochę jestem załamany - przyznaje. Wieczorek junior nie błyszczał w pierwszych spotkaniach, ale dawał spokój, potrafił przytrzymać piłkę i skupić na sobie rywali. Przy Gliwickiej ogłosili alarm i zaczęli działać. Z Miedzi Legnica wypożyczyli na rok  Marcina Nowackiego, który ma zapełnić lukę po Wieczorku. Były pomocnik Odry i Ruchu, to ulubieniec szkoleniowca zielono-czarnych. - Znamy się od 14 lat. Fajnie, że znów będziemy ze sobą współpracować. Wiem, jakiego futbolu chce trener, postaram się spełnić oczekiwania - mówi pomocnik, który - jeżeli udało się zapiąć wszystkie papierkowe sprawy - może już dziś zadebiutować w ROW-ie.

Uważać musi  Idrissa Cisse. Jeżeli najlepszy strzelec ROW-u zobaczy żółtą kartkę, nie zagra w kolejnym ligowym spotkaniu.

Energetyk ROW Rybnik - Sandecja Nowy Sącz
piątek, 19:00
Sędzia Dawid Bukowczan (Żywiec)
autor: Michał Knura

Przeczytaj również