ROW Rybnik stawia na młodych. Jego trener: Od zawsze to robiłem

03.01.2013
Od tego sezonu w Energetyku ROW Rybnik zaczęło grać naprawdę sporo młodzieżowców. - Od początku mojej pracy trenerskiej starałem się wkomponowywać młodych do zespołu - mówi Ryszard Wieczorek.
Aż jedna trzecia piłkarzy, jacy zagrali jesienią w barwach ROW-u to młodzieżowcy. Skąd taki wysyp młodzieży? - Wymóg stanowi, że przez 90 minut muszą na boisku przebywać dwaj młodzieżowcy. W ubiegłym sezonie musiałem się mocno natrudzić, żeby nie było kłopotów ze spełnieniem tego punktu regulaminu. W tym sezonie poszliśmy w jakość, bo praktycznie wszyscy nasi młodzieżowcy uczynili znaczne postępy - podkreśla trener rybniczan.

Ryszard Wieczorek podkreśla zresztą, że zawsze stawiał na młodzież. - Już od początku mojej pracy trenerskiej staram się wkomponowywać młodych zawodników do zespołu. W Odrze Wodzisław byli to Marcin Nowacki, Olek Kwiek, Dariusz Kłus i Marcin Radzewicz, którzy grali nie ze względu na wiek, a na umiejętności. Do tego dążę w Energetyku - dodaje.

Wprowadzanie młodych nie odbiło się negatywnie na wynikach - wszak ROW jest liderem II ligi. - "Młode gałązki" znacznie łatwiej nagiąć do swoich pomysłów. Nie mają oni tylu złych nawyków, co niektórzy doświadczeni piłkarze. Połączenie rutyny z młodością jest bardzo ciekawe i może stworzyć prawdziwie wybuchową mieszankę. Ci młodzi zawodnicy byli pełnoprawnymi członkami zespołu, niczego nie ryzykowałem. Chciałbym doprowadzić, do tego by młodzieżowcy stanowili 50 procent zespołu - kończy Ryszard Wieczorek.
źródło: Sport

Przeczytaj również