ROW - Oława 3-1. Pewne zwycięstwo graczy Wieczorka po otwartej grze
24.05.2013
Wydarzenie
Gdyby goście zdobyli bramkę w pierwszych minutach spotkania, ROW miałby w tym meczu znacznie trudniej. Kilka minut po pierwszym gwizdku sędziego, po strzale głową Dawida Lipińskiego, gospodarzy uratował słupek.
Bohater
Dobre zawody rozgrywała cała "jedenastka" gospodarzy i aż trzykrotnie piłkę z siatki musiał wyciągać Radosław Florczyk. Jednak gdyby nie jego kilka świetnych interwencji, choćby po strzałach Kamila Kosteckiego, walcząca o ligowy byt drużyna z Oławy mogła przegrać znacznie wyżej.
Rozczarowanie
Swoje dobre sytuacje na bramkę miał Łukasz Bałuszyński. Niestety, nie był dziś skuteczny.
Co ciekawego:
- Trener Ryszard Wieczorek nie mógł dziś skorzystać z Błażeja Radlera. W ostatnim spotkaniu w Wałbrzychu stoper rybniczan obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie, która wykluczyła go z występu przed własną publicznością. Z tego też powodu szkoleniowiec zielono-czarnych musiał skorygować ustawienie linii obronnej. Miał na to jednak sporo czasu, bo przed tygodniem drużyna z Gliwickiej pauzowała.
- Od początku na murawie wiele się działo. Zanim Lipiński trafił w słupek, piłkę w drugiej bramce umieścił Łukasz Bałuszyński. Sędziowie dopatrzyli się jednak pozycji spalonej napastnika i nie uznali trafienia młodego piłkarza.
- W 11. minucie sfaulować w polu karnym dał się Mateusz Szatkowski, który ponownie dostał szansę od początku meczu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mariusz Muszalik i zdobył swoją czwartą bramkę w sezonie i trzecią z rzutu karnego.
- Po niespełna pół godzinie gry po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Lipiński. Tym razem swoje umiejętności zaprezentował bramkarz Daniel Kajzer, popisując się efektowną paradą.
- Jeszcze przed przerwą na 2-0 podwyższył Jarosław Wieczorek, uderzając po długim rogu.
- Kilka chwil przed zejściem obu drużyn na przerwę gości uratowała poprzeczka po strzale ROW-u z rzutu wolnego.
- Po zmianie stron kontaktowego gola mógł strzelić Waldemar Gancarczyk. Ponownie kunszt pokazał Kajzer. Na odpowiedź drużyny Wieczorka nie trzeba było długo czekać - Muszalik zmusił Florczyka do ofiarnej interwencji.
- W 52. minucie kibice byli świadkami trzeciego i - jak się później okazało - ostatniego gola ROW-u w piątkowym meczu. Z 16. metra efektownie uderzył Marcin Grolik. Golkiper gości był bez szans.
- Dźwięk obitego słupka było słychać także w na kwadrans przed końcem. Pecha w tej sytuacji miał Kostecki, kapitan gospodarzy.
- W 85. minucie honorowego gola głową zdobył rezerwowy - Mateusz Poważny. Asystę zaliczył inny gracz, który zaczął mecz na ławce - Kamil Dołgan.
- W MKS-ie Oława występuje czterech braci o nazwisku Gancarczyk. Trzech z nich zagrało w Rybniku.
- ROW ma na koncie 60 punktów. Do grających jutro Chojniczanki i Bytovii traci odpowiednio 1 i 2 punkty. Czeka go jednak jeszcze jedno zaległe spotkanie.
Gdyby goście zdobyli bramkę w pierwszych minutach spotkania, ROW miałby w tym meczu znacznie trudniej. Kilka minut po pierwszym gwizdku sędziego, po strzale głową Dawida Lipińskiego, gospodarzy uratował słupek.
Bohater
Dobre zawody rozgrywała cała "jedenastka" gospodarzy i aż trzykrotnie piłkę z siatki musiał wyciągać Radosław Florczyk. Jednak gdyby nie jego kilka świetnych interwencji, choćby po strzałach Kamila Kosteckiego, walcząca o ligowy byt drużyna z Oławy mogła przegrać znacznie wyżej.
Rozczarowanie
Swoje dobre sytuacje na bramkę miał Łukasz Bałuszyński. Niestety, nie był dziś skuteczny.
Co ciekawego:
- Trener Ryszard Wieczorek nie mógł dziś skorzystać z Błażeja Radlera. W ostatnim spotkaniu w Wałbrzychu stoper rybniczan obejrzał czwartą żółtą kartkę w sezonie, która wykluczyła go z występu przed własną publicznością. Z tego też powodu szkoleniowiec zielono-czarnych musiał skorygować ustawienie linii obronnej. Miał na to jednak sporo czasu, bo przed tygodniem drużyna z Gliwickiej pauzowała.
- Od początku na murawie wiele się działo. Zanim Lipiński trafił w słupek, piłkę w drugiej bramce umieścił Łukasz Bałuszyński. Sędziowie dopatrzyli się jednak pozycji spalonej napastnika i nie uznali trafienia młodego piłkarza.
- W 11. minucie sfaulować w polu karnym dał się Mateusz Szatkowski, który ponownie dostał szansę od początku meczu. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Mariusz Muszalik i zdobył swoją czwartą bramkę w sezonie i trzecią z rzutu karnego.
- Po niespełna pół godzinie gry po raz kolejny z dobrej strony pokazał się Lipiński. Tym razem swoje umiejętności zaprezentował bramkarz Daniel Kajzer, popisując się efektowną paradą.
- Jeszcze przed przerwą na 2-0 podwyższył Jarosław Wieczorek, uderzając po długim rogu.
- Kilka chwil przed zejściem obu drużyn na przerwę gości uratowała poprzeczka po strzale ROW-u z rzutu wolnego.
- Po zmianie stron kontaktowego gola mógł strzelić Waldemar Gancarczyk. Ponownie kunszt pokazał Kajzer. Na odpowiedź drużyny Wieczorka nie trzeba było długo czekać - Muszalik zmusił Florczyka do ofiarnej interwencji.
- W 52. minucie kibice byli świadkami trzeciego i - jak się później okazało - ostatniego gola ROW-u w piątkowym meczu. Z 16. metra efektownie uderzył Marcin Grolik. Golkiper gości był bez szans.
- Dźwięk obitego słupka było słychać także w na kwadrans przed końcem. Pecha w tej sytuacji miał Kostecki, kapitan gospodarzy.
- W 85. minucie honorowego gola głową zdobył rezerwowy - Mateusz Poważny. Asystę zaliczył inny gracz, który zaczął mecz na ławce - Kamil Dołgan.
- W MKS-ie Oława występuje czterech braci o nazwisku Gancarczyk. Trzech z nich zagrało w Rybniku.
- ROW ma na koncie 60 punktów. Do grających jutro Chojniczanki i Bytovii traci odpowiednio 1 i 2 punkty. Czeka go jednak jeszcze jedno zaległe spotkanie.
Polecane
II liga