ROW najlepszy z beniaminkami. Czy dziś wróci na właściwe tory?

08.05.2013
Przeanalizowaliśmy, jak w bezpośrednich spotkaniach z zespołami wchodzącymi do ligi radzą sobie drużyny z województwa śląskiego. Najlepiej wypada zespół Ryszarda Wieczorka, najgorzej Rozwój, który sam jest... beniaminkiem.
Jeszcze kilka tygodni temu wydawało się, że nic nie zatrzyma w drodze do I ligi Energetyka ROW Rybnik. Na początku wiosny było pięknie, łatwo i wysoko. 1-0 z Kluczborkiem, 3-0 z Chojniczanką i 5-0 z Rakowem i Turem - wyniki marzenie, można było chodzić z głową w chmurach i patrzeć na rywali z góry. A Daniel Kajzer, strzegący rybnickiej bramki, mógł liczyć upływające minuty, od kiedy zachowuje czyste konto. Tymczasem w drugiej połowie kwietnia coś w tej rybnickiej maszynie wyraźnie się zacięło. W ostatnich czterech meczach zielono-czarni zanotowali dwa remisy i tyle samo porażek. ROW wciąż starał się grać piłką, tylko wyniki przyszły mniej zadowalające.

Po ostatniej porażce z Zagłębiem Sosnowiec, pierwszej na własnym stadionie w obecnych rozgrywkach, trener Ryszard Wieczorek widzi jednak pozytywy. - Pod względem organizacji gry, moja drużyna wróciła na właściwe tory. Jeżeli powtórzymy to w kolejnym meczu, to wyniki przyjdą - twierdzi opiekun trzeciej aktualnie drużyny tabeli. Jego piłkarze o przełamanie zagrają w Wejherowie. To jeden z beniaminków, z którymi w tym sezonie ROW radzi sobie bardzo dobrze. Rozegrał dotąd trzy spotkania, w których zdobył siedem punktów, co daje prawie 80 procent skuteczności w walce o trzy punkty z ligowymi "świeżakami". Rybniczanie wczoraj o 7 rano udali się na spotkanie z Gryfem. Zapewniają o bojowych nastrojach i dobrej atmosferze w drużynie, choć po ostatniej porażce zdarzały się momenty ogromnego rozgoryczenia.

Przed lekceważeniem beniaminków przestrzega jednak trener Rozwoju, Mirosław Smyła. - Wychodzą bez respektu i zostawiają na boisku wiele zdrowia. Nawet wtedy, gdy wydaje się, że mecz i tak już jest przegrany - twierdzi.

Inne nasze ekipy gorzej radzą sobie w spotkaniach z nowymi w lidze. Zagłębie wywalczyło dziesięć z piętnastu możliwych do zdobycia "oczek".  Raków cztery na dziewięć, a Rozwój, który jest jednym z beniaminków zapisał na swoim koncie cztery z dwunastu. W powyższym zestawieniu nie braliśmy pod uwagę spotkań z Lechem Rypin, który po rundzie jesiennej wycofał się z rozgrywek.

Mecze naszych drużyn w 28. kolejce II ligi zachodniej:
Rozwój Katowice - MKS Kluczbork - środa, 17:00
Gryf Wejherowo - Energetyk ROW Rybnik - środa, 17:00
Zagłębie Sosnowiec - Górnik Wałbrzych - środa, 17:00
Jarota Jarocin - Raków Częstochowa - środa, 17:00
autor: Michał Knura

Przeczytaj również