ROW - Limanovia. Mały krok dla zespołu. Wielki dla miasta?

05.06.2015
Trudno spodziewać się, że w konfrontacji wicelidera tabeli z jej outsiderem, może paść inny wynik aniżeli zwycięstwo gospodarzy meczu. Naprawdę tak niewiele dzieli drużynę ROW-u od powrotu do pierwszej ligi. Piłkarze są na to gotowi, pytanie czy jest na to gotowe również miasto? Wydaje się, że dla Rybnika to jednak wciąż wielki krok w przód. Oby nie za wielki...
energetykrow.rybnik.pl
Co ciekawego?

- Już po niespodziewanej porażce z Okocimskim odezwały się głosy oburzonych, którzy twierdzili że rybniczanie celowo przegrają finisz rozgrywek, tak aby nie awansować na zaplecze Ekstraklasy. Powyższe wynikało głównie z faktu, iż po zmianie władz w mieście klubowi zmniejszono dość znacznie wsparcie finansowe więc zespołu może być, najzwyczajniej w świecie, nie stać na grę w 1 lidze.

- Zwycięstwo, przed tygodniem, z Błękitnymi zdecydowanie zaprzeczyło powyższym przypuszczeniom. Teraz już tylko jakiś kataklizm mógłby odebrać Energetykowi upragnioną promocję. Nawet potencjalna porażka z Limanovią nie wykluczy całkowicie awansu rybniczan.

- Zespół Marka Motyki już jakiś czas temu musiał pogodzić się z definitywną degradacją do III ligi. W tej chwili jest także pewne, że ekipa z Limanowej będzie finiszowała na ostatnim miejscu w tabeli.

- Przed tygodniem goście niespodziewanie wysoko pokonali wyżej notowaną Siarkę Tarnobrzeg aż 4-1. Wcześniej udało im się urwać punkty między innymi Rakowowi oraz Rozwojowi.

Na kogo zwrócić uwagę?

Roland Buchała (Energetyk ROW): Kilka tygodni temu doświadczony napastnik wrócił do pierwszej drużyny ROW-u, po blisko rocznym pobycie w rezerwach i póki co z powodzeniem wzmocnił linię ataku rybniczan. Przed tygodniem zdobył niezwykle cennego gola w Stargardzie, być może podobnie będzie także w najbliższą sobotę.

Martin Pribula (Limanovia): Słowacki skrzydłowy zasilił limanowian zimą tego roku i okazał się być bardzo dużym atutem zespołu w większości ligowych spotkań. Dość powiedzieć, że w 14 występach zdobył aż 11 goli, w tym hat-tricka podczas niedawnej konfrontacji przeciwko tarnobrzeskiej Siarce.

Ostatni raz

W listopadzie, na stadionie im. Romana Szumilasa, ROW prowadził z niżej notowanym rywalem 1-0, lecz nie zdołał dowieźć tego wyniku do końca meczu. Bramkę dla gości strzelił wówczas Łukasz Bałuszyński, wyrównał pięć minut przed końcem spotkania Marcin Chmiest.

Nieobecni

Energetyk ROW: Po kilku tygodniach sporych kłopotów z kontuzjami paru kluczowych graczy, Marcin Prasoł ma wreszcie do dyspozycji dużo szerszą ławkę rezerwowych. To dobrze wróży także na przyszłość rybnickiemu klubowi.

Przypuszczalne składy

Energetyk ROW: Kajzer – Krotofil, Grolik, Bodzioch, Gojny – Mandrysz, Nowak, Muszalik, Płonka, Sobczak – Buchała.

Limanovia: Skrzyniarz – Basta, Mysiak, Knadel, Niechciał – Pribula, Tarasenko, Skiba, Ł.Wolsztyński, Atanasow – R.Wolsztyński.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również