ROW - Kluczbork 0-1. Dobry mecz Pasia, ale co z tego?

20.08.2011
Zawodnicy Damiana Galeji wciąż nie zaznali w tym sezonie smaku zwycięstwa. Energetyk był bardzo blisko kolejnego "punkciku", ale pod koniec meczu zabrał mu go Krzysztof Ulatowski.
Wydarzenie:
Piotr Paś bardzo długo stawiał opór zawodnikom spadkowicza z I ligi. Szczególnie często niepokoił go Patryk Tuszyński. Ten zawodnik na listę strzelców nie wpisał się, ale zaliczył asystę przy golu Ulatowskiego, który posłał piłkę do bramki strzałem z 12 metrów.

Co ciekawego:
- Na stronie internetowej MKS-u przed meczem pojawił się informacja o mini-relacji live ze spotkania kluczborczan w Rybniku z Elektrykiem. Poważna gafa? Raczej zwykłe przejęzyczenie, bo w innych miejscach wspomnianej nazwa beniaminka II ligi była wpisana w poprawnej wersji.

- Na dwie minuty przed przerwą doskonałą okazję do strzelenia gola zmarnował Adam Deja. Pomocnik MKS-u zamiast posłać piłkę do pustej bramki, wolał podawać ją do kolegi z zespołu.

- W 58. minucie powinien paść gol dla Energetyka. Po strzale Marka Gładkowskiego goście z Kluczborka wybili piłkę z linii bramkowej!
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również