ROW - Górnik 1-0. Po 10 kolejkach w końcu wygrali!
29.09.2013
Wydarzenie
W 87 minucie Mariusz Muszalik dość szczęślwie rozegrał piłkę z jednym z kolegów. Doświadczony pomocnik znalazł się oko w oko z Sergiuszem Prusakiem i długo się nie zastanawiając uderzył "ze szpica" nie dając szans golkiperowi Górnika.
Bohaterowie
Defensywa ROW-u Rybnik. Pierwszy raz od 3 spotkań zespół Ryszarda Wieczorka zagrał "na zero z tyłu".
Rozczarowanie
Idrissa Cisse i Daniel Feruga - dwaj najlepsi strzelcy zespołu z Rybnika nie mogą zaliczyć meczu z Górnikiem Łęczna do udanych. Senegalczyk już w przerwie został zmieniony przez trenera Ryszarda Wieczorka, Feruga pozostawał na placu gry do 64 minuty.
Co ciekawego
- Na minuty przed końcem pierwszej odsłony łęcznianie mieli świetną okazję. Grzegorz Bonin dostrzegł w polu karnym Pawła Sasina. Były obrońca m.in. Korony Kielce i Cracovii przeniósł jednak piłkę nad bramką
- ROW dobrze wszedł w drugą połowę i po 48 minutach powinien prowadzić. Błąd środkowych obrońców gości wykorzystał Daniel Feruga i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale uderzył niecelnie.
W 87 minucie Mariusz Muszalik dość szczęślwie rozegrał piłkę z jednym z kolegów. Doświadczony pomocnik znalazł się oko w oko z Sergiuszem Prusakiem i długo się nie zastanawiając uderzył "ze szpica" nie dając szans golkiperowi Górnika.
Bohaterowie
Defensywa ROW-u Rybnik. Pierwszy raz od 3 spotkań zespół Ryszarda Wieczorka zagrał "na zero z tyłu".
Rozczarowanie
Idrissa Cisse i Daniel Feruga - dwaj najlepsi strzelcy zespołu z Rybnika nie mogą zaliczyć meczu z Górnikiem Łęczna do udanych. Senegalczyk już w przerwie został zmieniony przez trenera Ryszarda Wieczorka, Feruga pozostawał na placu gry do 64 minuty.
Co ciekawego
- Na minuty przed końcem pierwszej odsłony łęcznianie mieli świetną okazję. Grzegorz Bonin dostrzegł w polu karnym Pawła Sasina. Były obrońca m.in. Korony Kielce i Cracovii przeniósł jednak piłkę nad bramką
- ROW dobrze wszedł w drugą połowę i po 48 minutach powinien prowadzić. Błąd środkowych obrońców gości wykorzystał Daniel Feruga i znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, ale uderzył niecelnie.
Polecane
I liga