ROW - GKS 3-2. Ojciec prowadzi, syn strzela, ROW ogrywa wicelidera!
09.05.2012
Wydarzenie
Jarosław Wieczorek strzelił tego wieczora dwie bramki z rzutów karnych, to czemu nie miał dołożyć jeszcze jednej? Piękne uderzenie z dystansu w końcówce spotkania dało kolejne punkty jego zespołowi i wywołało liczne uśmiechy na twarzach kibiców. ROW u siebie na wiosnę tylko wygrywa!
Bohater
Nie kto inny, jak wyżej wspomniany Wieczorek. Dwa razy pochodził do piłki przy rzucie karnym i ani razu się nie pomylił. Prawdziwy lider drużyny i pewny egzekutor! Dzięki dzisiejszym trafieniom, Wieczorek junior awansował na pozycję wicelidera strzelców II ligi. Ma już 16 bramek, a do Rafała Jankowskiego z Zagłębia traci już tylko dwie.
Rozczarowanie
Obrońcy tyszan - Tomasz Balul i Maciej Mańka zapomnieli, że rozgrywali w środę wieczorem meczu piłki nożnej, a nie ręcznej! Arbiter podyktował dwa rzuty karne dla Energetyka ROW-u Rybnik po ich zagraniach ręką w polu karnym.
Co ciekawego
- W 9. minucie Daniel Feruga znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rybniczan - Bartoszem Gocykiem. W tej akcji górą był golkiper zespołu beniaminka.
- Od momentu strzelenia bramki lepiej prezentowali się podopieczni Ryszarda Wieczorka. W zespole wicelidera brakowało przede wszystkim spokoju.
- Nadzieję na lepszy rezultat dawał gościom dwa razy Feruga. Jego ładnie strzały z rzutów wolnych nie dał jednak wiceliderowi tabeli nawet punktu!- Jarosław Wieczorek czuł się dziś bardzo pewnie. Zanim strzelił zwycięskiego gola, próbował z daleka kilka razy. Po jednym ze strzałów futbolówka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
- Spotkanie przy Gliwickiej było szczególnie dla Piotra Mandrysza. Były gracz ROW-u i mieszkaniec Rybnika, jesienią jeden z kandydatów na trenera tej drużyny, przyjechał na stadion jako szkoleniowiec innej drużyny.
- ROW jest niepokonany na swoim boisku na wiosnę! Włodarze mogą już myśleć o kolejnym sezonie.
- Tyszanie mogą żałować, że przegrali. Miedź Legnica przegrała spotkanie i zespół Piotra Mandrysza mógł ponownie zostać liderem tabeli.
- Sprawa awansu wciąż jest otwarta. Na tyszan naciska jednak Bytovia Bytów, która ma już tyle samo punktów co GKS.
Jarosław Wieczorek strzelił tego wieczora dwie bramki z rzutów karnych, to czemu nie miał dołożyć jeszcze jednej? Piękne uderzenie z dystansu w końcówce spotkania dało kolejne punkty jego zespołowi i wywołało liczne uśmiechy na twarzach kibiców. ROW u siebie na wiosnę tylko wygrywa!
Bohater
Nie kto inny, jak wyżej wspomniany Wieczorek. Dwa razy pochodził do piłki przy rzucie karnym i ani razu się nie pomylił. Prawdziwy lider drużyny i pewny egzekutor! Dzięki dzisiejszym trafieniom, Wieczorek junior awansował na pozycję wicelidera strzelców II ligi. Ma już 16 bramek, a do Rafała Jankowskiego z Zagłębia traci już tylko dwie.
Rozczarowanie
Obrońcy tyszan - Tomasz Balul i Maciej Mańka zapomnieli, że rozgrywali w środę wieczorem meczu piłki nożnej, a nie ręcznej! Arbiter podyktował dwa rzuty karne dla Energetyka ROW-u Rybnik po ich zagraniach ręką w polu karnym.
Co ciekawego
- W 9. minucie Daniel Feruga znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem rybniczan - Bartoszem Gocykiem. W tej akcji górą był golkiper zespołu beniaminka.
- Od momentu strzelenia bramki lepiej prezentowali się podopieczni Ryszarda Wieczorka. W zespole wicelidera brakowało przede wszystkim spokoju.
- Nadzieję na lepszy rezultat dawał gościom dwa razy Feruga. Jego ładnie strzały z rzutów wolnych nie dał jednak wiceliderowi tabeli nawet punktu!- Jarosław Wieczorek czuł się dziś bardzo pewnie. Zanim strzelił zwycięskiego gola, próbował z daleka kilka razy. Po jednym ze strzałów futbolówka minimalnie minęła spojenie słupka z poprzeczką.
- Spotkanie przy Gliwickiej było szczególnie dla Piotra Mandrysza. Były gracz ROW-u i mieszkaniec Rybnika, jesienią jeden z kandydatów na trenera tej drużyny, przyjechał na stadion jako szkoleniowiec innej drużyny.
- ROW jest niepokonany na swoim boisku na wiosnę! Włodarze mogą już myśleć o kolejnym sezonie.
- Tyszanie mogą żałować, że przegrali. Miedź Legnica przegrała spotkanie i zespół Piotra Mandrysza mógł ponownie zostać liderem tabeli.
- Sprawa awansu wciąż jest otwarta. Na tyszan naciska jednak Bytovia Bytów, która ma już tyle samo punktów co GKS.
Polecane
II liga