ROW! Co? Pobudka!

26.11.2016
Runda jesienna w Rybniku zakończona pozytywnym akcentem. ROW wygrał z Rozwojem, a wszystkie bramki zdobył zawodnik w "Zielono-Czarnych" barwach Dawid Bober.
www.rozwoj.info.pl
Kiedyś liderzy dziś outsiderzy. Zapewne tak przed spotkaniem mówili i wspominali dobre czasy kibice zarówno ROW-u, jak i Rozwoju. Drugi raz w historii Rozwój występując w jednogrupowej drugiej lidze na finiszu kalendarzowego roku zaliczył wyjazd do Rybnika. Przed dwoma laty był to mecz wicelidera z liderem i jego stawką był tytuł mistrza jesieni. Dziś? Dwóch przedstawicieli strefy spadkowej. 

Tempo meczu od początku narzucili i kontrolowali piłkarze z Rybnika, którzy częściej byli przy piłce i przejęli inicjatywę. Jeszcze przed zakończeniem pierwszego kwadransa gry na listę strzelców wpisał się Dawid Bober, który zdołał wykorzystać ogromne zamieszanie w polu karnym i błąd bramkarza Rozwoju, który wypuścił piłkę z rąk po wrzutce Pawła Jaroszewskiego z rzutu rożnego. Bober przechytrzył defensywę gości, zdobywając gola z pięciu metrów. A to nie była pierwsza groźna akcja w wykonaniu rybniczan i jak się okazało nie jedyna. Chwilę później było już 2:0, a bramkę zdobył ponownie obrońca gospodarzy. Dawid Bober, który znowu najlepiej wykorzystał zamieszanie pod bramką Golika -  silnym uderzeniem z prawej nogi - podwyższył prowadzenie ROW-u. Po chwili mogło być po meczu, ale świetną sytuację zmarnował Sebastian Siwek. Gracz "Zielono-Czarnych" zamykał akcję, ale przestrzelił z bliskiej odległości. Przed końcem pierwszej połowy Rozwój zdobył kontaktową bramkę. Dośrodkowanie Marcina Kowalskiego z lewej strony boiska pechowo zakończył Dawid Bober, kierując futbolówkę do własnej bramki.

Po przerwie do głosu doszli goście, którzy nie potrafili wykorzystać błędu Daniela Kajzera z początku drugiej części gry. Po kwadransie Mariusz Muszalik osłabił swój zespół, oglądając drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Rozwój nie potrafił wykorzystać przewagi, a na boisku widoczna była głównie mgła, która znacznie utrudniała publiczności śledzenie poczynań piłkarzy. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry z kontrą samotnie ruszył Paweł Jaroszewski, ale będąc w sytuacji sam na sam z bramkarzem posłał piłkę obok słupka.

ROW 1964 Rybnik – Rozwój Katowice 2:1 (2:1)
 
1:0 - Dawid Bober, 14’
2:0 - Dawid Bober, 25’
2:1 - Dawid Bober, (s.) 40’
 
ROW 1964 Rybnik: Kajzer – Cichy, Balul, Bober, Jaroszewski – Siwek (65. Koleczko), Slisz (78. Drozdowski, 92. Koch),  Muszalik, Nowak, Gojny – Spratek (65. Jary).
 
Rozwój Katowice: Golik – Mielnik, Gałecki, Kopczyk, Kowalski (74. Marchewka) – Domański (34. Jaroszek), Szatan (70. Żak) – Wróbel, Ostaszewski (72. Marszalik), Sobotka – Wrzesień.
 
Żółte kartki: Mariusz Muszalik x2 (ROW) – Bartosz Jaroszek (Rozwój).
 
Czerwona kartka: Mariusz Muszalik (ROW) - za drugą żółtą, 60’

autor: MG

Przeczytaj również