ROW - Chojniczanka 3-0. Wicelider rozbity, przewaga coraz większa!
15.03.2013
Wydarzenie
Nokaut! W 76. minucie było już pewne, że Energetyk ROW Rybnik zdobędzie w hicie kolejki komplet punktów. Rafał Kurzawa podał do włączającego się do akcji Marka Krotofila. Prawy obrońca uderzył mocno po ziemi i było 3-0!
Bohater
Marek Krotofil. Pewny punkt obrony ROW-u, ale nie bał się też wejść na połowę przeciwnika. Zdobył bramkę i asystował.
Rozczarowanie
Postawa Chojniczanki. Piłkarze wicelidera tabeli nie pokazali w Rybniku nic specjalnego. Przez 90 minut to ROW kontrolował mecz, umiejętnie wypychając rywali ze swojej połowy.
Co ciekawego
- Organizatorzy od godzin porannych robili wszystko, by zmrożona murawa była jak najlepiej przygotowana. Trzeba przyznać, że płyta boiska z wysokości trybun prezentowała się bardzo dobrze.
- Trener ROW-u dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu ze spotkaniem z MKS-em Kluczbork. W pierwszej „11” znaleźli się pauzujący przed tygodniem za kartki obrońcy Marcin Grolik i Sławomir Szary. Daniel Kutarba przeszedł z lewej obrony na lewą flankę (wobec tego na ławce usiadł Szymon Jary), a Rafał Kurzawa zastąpił na prawej pomocy Tomasza Kasprzyka. Opiekun miejscowych zmienił ustawienie grając trzema stoperami i wysoko ustawionymi Krotofilem i Kutarbą.
- Pierwszą dobrą okazję na objęcie prowadzenia mieli rybniczanie po uderzeniu Kurzawy. Bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny, a po wykonaniu stałego fragmentu przez Jarosława Wieczorka, groźnie głową strzelał Marcin Grolik.
- Sześć minut później z 16 metrów – po dość ładnej akcji – piłkę nad poprzeczką bramki Konrada Jałochy minimalnie przeniósł Krotofil.
- W 28. minucie nad obiektem przy Gliwickiej zaczął padać śnieg, a 60 sekund później pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył kapitan – Kamil Kostecki. Pomocnik wpakował piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Jeszcze w locie, futbolówkę przedłużył Roland Buchała. Korner był efektem wcześniejszej akcji, w której obronę Chojniczanki próbował rozmontować duet Kutarba – Wieczorek.
- W ostatniej akcji pierwszej połowy drugą bramkę zdobył Kutarba, który uderzył lewą nogą po wrzutce Krotofila.
- Na początku drugiej połowy bliski pokonania Daniela Kajzera był Michał Markowski. Piłka przeleciała kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką.
- Dziewięć minut po zmianie stron kontuzji nabawił się stoper Marcin Grolik. Ze stadionu odjechał w karetce i wrócił nią tuż przed końcem meczu. Jego uraz nie jest bardzo poważny. Trener Wieczorek desygnował za niego do gry Szymona Jarego. Szkoleniowiec zmienił też ustawienie drużyny. Na stoperze od tego momentu grał Szary z Błażejem Radlerem, miejsce na lewej obronie zajął Kutarba, ze środka na lewą pomoc przeszedł Wieczorek, a Jary tworzył z Mariuszem Muszalikiem parę defensywnych pomocników.
- Po czterech kwadransach gry mogło być po meczu. Po uderzeniu Kosteckiego piłkę odbił golkiper Chojniczanki, a Buchale zabrakło bardzo niewiele, by wpakować futbolówkę do siatki.
- W meczowej „18” przyjezdnych był jeden obcokrajowiec – Japończyk Kosuke Ikegami. Piłkarz z Azji pojawił się na murawie w 64. minucie.
- Grający w zespole z Chojnic Daniel Feruga występował w przeszłości m.in. w Ruchu Chorzów, GKS-ie Katowice i GKS-ie Tychy.
- Za Chojniczanką setki kilometrów przejechali jej kibice. Fani gości pojawili się na stadionie dopiero w 24. minucie spotkania. Szybko „podpadli” miejscowym, kilkukrotnie odpalając petardy.
- W przerwie meczu – gdy śnieg na szczęście przestał sypać – na boisku pojawił się traktorek odśnieżający. Prowadzący pojazd odśnieżył linie, ale zrobił też kilka innych... wzorków na trawie.
- Na trybunach pojawił się Maciej Żurawski, były piłkarz a obecnie skaut Wisły Kraków.
Nokaut! W 76. minucie było już pewne, że Energetyk ROW Rybnik zdobędzie w hicie kolejki komplet punktów. Rafał Kurzawa podał do włączającego się do akcji Marka Krotofila. Prawy obrońca uderzył mocno po ziemi i było 3-0!
Bohater
Marek Krotofil. Pewny punkt obrony ROW-u, ale nie bał się też wejść na połowę przeciwnika. Zdobył bramkę i asystował.
Rozczarowanie
Postawa Chojniczanki. Piłkarze wicelidera tabeli nie pokazali w Rybniku nic specjalnego. Przez 90 minut to ROW kontrolował mecz, umiejętnie wypychając rywali ze swojej połowy.
Co ciekawego
- Organizatorzy od godzin porannych robili wszystko, by zmrożona murawa była jak najlepiej przygotowana. Trzeba przyznać, że płyta boiska z wysokości trybun prezentowała się bardzo dobrze.
- Trener ROW-u dokonał trzech zmian w wyjściowym składzie w porównaniu ze spotkaniem z MKS-em Kluczbork. W pierwszej „11” znaleźli się pauzujący przed tygodniem za kartki obrońcy Marcin Grolik i Sławomir Szary. Daniel Kutarba przeszedł z lewej obrony na lewą flankę (wobec tego na ławce usiadł Szymon Jary), a Rafał Kurzawa zastąpił na prawej pomocy Tomasza Kasprzyka. Opiekun miejscowych zmienił ustawienie grając trzema stoperami i wysoko ustawionymi Krotofilem i Kutarbą.
- Pierwszą dobrą okazję na objęcie prowadzenia mieli rybniczanie po uderzeniu Kurzawy. Bramkarz gości sparował piłkę na rzut rożny, a po wykonaniu stałego fragmentu przez Jarosława Wieczorka, groźnie głową strzelał Marcin Grolik.
- Sześć minut później z 16 metrów – po dość ładnej akcji – piłkę nad poprzeczką bramki Konrada Jałochy minimalnie przeniósł Krotofil.
- W 28. minucie nad obiektem przy Gliwickiej zaczął padać śnieg, a 60 sekund później pierwszą bramkę dla gospodarzy zdobył kapitan – Kamil Kostecki. Pomocnik wpakował piłkę głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Jeszcze w locie, futbolówkę przedłużył Roland Buchała. Korner był efektem wcześniejszej akcji, w której obronę Chojniczanki próbował rozmontować duet Kutarba – Wieczorek.
- W ostatniej akcji pierwszej połowy drugą bramkę zdobył Kutarba, który uderzył lewą nogą po wrzutce Krotofila.
- Na początku drugiej połowy bliski pokonania Daniela Kajzera był Michał Markowski. Piłka przeleciała kilkadziesiąt centymetrów nad poprzeczką.
- Dziewięć minut po zmianie stron kontuzji nabawił się stoper Marcin Grolik. Ze stadionu odjechał w karetce i wrócił nią tuż przed końcem meczu. Jego uraz nie jest bardzo poważny. Trener Wieczorek desygnował za niego do gry Szymona Jarego. Szkoleniowiec zmienił też ustawienie drużyny. Na stoperze od tego momentu grał Szary z Błażejem Radlerem, miejsce na lewej obronie zajął Kutarba, ze środka na lewą pomoc przeszedł Wieczorek, a Jary tworzył z Mariuszem Muszalikiem parę defensywnych pomocników.
- Po czterech kwadransach gry mogło być po meczu. Po uderzeniu Kosteckiego piłkę odbił golkiper Chojniczanki, a Buchale zabrakło bardzo niewiele, by wpakować futbolówkę do siatki.
- W meczowej „18” przyjezdnych był jeden obcokrajowiec – Japończyk Kosuke Ikegami. Piłkarz z Azji pojawił się na murawie w 64. minucie.
- Grający w zespole z Chojnic Daniel Feruga występował w przeszłości m.in. w Ruchu Chorzów, GKS-ie Katowice i GKS-ie Tychy.
- Za Chojniczanką setki kilometrów przejechali jej kibice. Fani gości pojawili się na stadionie dopiero w 24. minucie spotkania. Szybko „podpadli” miejscowym, kilkukrotnie odpalając petardy.
- W przerwie meczu – gdy śnieg na szczęście przestał sypać – na boisku pojawił się traktorek odśnieżający. Prowadzący pojazd odśnieżył linie, ale zrobił też kilka innych... wzorków na trawie.
- Na trybunach pojawił się Maciej Żurawski, były piłkarz a obecnie skaut Wisły Kraków.
Polecane
II liga