ROW 1964 - Znicz 1:1. Dobre i to
16.04.2016
Wydarzenie
Trener gospodarzy – Dietmar Brehmer zaskoczył nie tylko rywali, ale chyba i nawet najzagorzalszych sympatyków zielono-czarnych. Tym zaskoczeniem było wystawienie w podstawowym składzie miejscowych młodziutkiego pomocnika, Bartosz Slisza. Wkrótce okazało się, że decyzja szkoleniowca ROW-u okazała się być najprawdziwszym strzałem w dziesiątkę.
Bohater
Wspomniany wyżej Slisz – wychowanek miejscowego RKP – zaliczył stuprocentowe „wejście smoka” do wyjściowej jedenastki zespołu. Najpierw, w 13 minucie, dał rybniczanom upragnione prowadzenie, a już po zmianie stron mógł podwyższyć na 2:0, ponownie decydując się na odważne uderzenie z dystansu.
Rozczarowanie
Naprawdę szkoda, że nie udało się „Gladiatorom” dowieźć zwycięstwa do końca rywalizacji. Co prawda nie oglądaliśmy dzisiaj w Rybniku, jakiegoś porywającego widowiska, mimo wszystko jednak gospodarze nie ustępowali faworyzowanej drużynie Znicza i była naprawdę spora szansa na sprawienie większej niespodzianki.
Co ciekawego?
- W 19 minucie meczu zawodnicy ROW-u intensywnie domagali się podyktowania rzutu karnego za zagranie ręką w polu karnym. Sędzia zawodów ani myślał jednak zareagować na tą sytuację.
- 37 minuta – Szymon Jary odnajduje się w polu karnym, dosłownie kilka metrów przed bramką Misztala. Pudłuje jednakże fatalnie.
- Pruszkowianie doprowadzili do wyrównania zaledwie parę minut po przerwie, a autorem bramki został Andrzej Niewulis.
ROW 1964 - Znicz 1:1 (1:0)
1-0 – Slisz, 13 min.
1-1 – Niewulis, 47 min.
ROW: Kajzer – Krotofil, Broniewicz, Grolik, Gojny – Mandrysz (85. Siwek), Jary, Muszalik, Slisz, Musiolik (85. Dzierbicki) – Gładkowski (89. Płonka).
Znicz: Misztal – Kucharski, Jędrych, Mysiak, Włodarczyk – Kaczmarek (87, Rackiewicz), Niewulis, Bartoszewicz (90. Janiszewski), Chałas (68. Kopciński), Jagiełło (73. Stryjewski) – Kubicki.
Żółte kartki: Slisz – Chałas, Niewulis, Kubicki, Włodarczyk
Sędziował: Kornel Paszkiewicz (Wrocław)
Trener gospodarzy – Dietmar Brehmer zaskoczył nie tylko rywali, ale chyba i nawet najzagorzalszych sympatyków zielono-czarnych. Tym zaskoczeniem było wystawienie w podstawowym składzie miejscowych młodziutkiego pomocnika, Bartosz Slisza. Wkrótce okazało się, że decyzja szkoleniowca ROW-u okazała się być najprawdziwszym strzałem w dziesiątkę.
Bohater
Wspomniany wyżej Slisz – wychowanek miejscowego RKP – zaliczył stuprocentowe „wejście smoka” do wyjściowej jedenastki zespołu. Najpierw, w 13 minucie, dał rybniczanom upragnione prowadzenie, a już po zmianie stron mógł podwyższyć na 2:0, ponownie decydując się na odważne uderzenie z dystansu.
Rozczarowanie
Naprawdę szkoda, że nie udało się „Gladiatorom” dowieźć zwycięstwa do końca rywalizacji. Co prawda nie oglądaliśmy dzisiaj w Rybniku, jakiegoś porywającego widowiska, mimo wszystko jednak gospodarze nie ustępowali faworyzowanej drużynie Znicza i była naprawdę spora szansa na sprawienie większej niespodzianki.
Co ciekawego?
- W 19 minucie meczu zawodnicy ROW-u intensywnie domagali się podyktowania rzutu karnego za zagranie ręką w polu karnym. Sędzia zawodów ani myślał jednak zareagować na tą sytuację.
- 37 minuta – Szymon Jary odnajduje się w polu karnym, dosłownie kilka metrów przed bramką Misztala. Pudłuje jednakże fatalnie.
- Pruszkowianie doprowadzili do wyrównania zaledwie parę minut po przerwie, a autorem bramki został Andrzej Niewulis.
ROW 1964 - Znicz 1:1 (1:0)
1-0 – Slisz, 13 min.
1-1 – Niewulis, 47 min.
ROW: Kajzer – Krotofil, Broniewicz, Grolik, Gojny – Mandrysz (85. Siwek), Jary, Muszalik, Slisz, Musiolik (85. Dzierbicki) – Gładkowski (89. Płonka).
Znicz: Misztal – Kucharski, Jędrych, Mysiak, Włodarczyk – Kaczmarek (87, Rackiewicz), Niewulis, Bartoszewicz (90. Janiszewski), Chałas (68. Kopciński), Jagiełło (73. Stryjewski) – Kubicki.
Żółte kartki: Slisz – Chałas, Niewulis, Kubicki, Włodarczyk
Sędziował: Kornel Paszkiewicz (Wrocław)
Polecane
II liga