ROW 1964 - Stal Mielec 2-0. Czy to przebudzenie?
23.10.2015
Wydarzenie
W 21 minucie meczu golkiper mielczan – Szewczak faulował szarżującego w polu karnym gości Pawła Mandrysza. Bramkarz lidera drugiej ligi zapracował sobie tym samym na żółtą kartkę, a kilka chwil później wyciągał piłkę z siatki. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się być doświadczony Mariusz Muszalilk, który precyzyjnym uderzeniem w prawy róg nie dał szans, rozgrywającemu pierwszy ligowy mecz w tym sezonie, Szewczakowi.
Bohater
Gdy ROW niespodziewanie prowadził 1-0 po 22 minutach rywalizacji, do głosu doszedł stoper gospodarzy, Marcin Grolik. Wysoki zawodnik wyskoczył, jak „wystrzelony z armaty”, do piłki wrzuconej spod chorągiewki przez Siwka i podwyższył rezultat na bezpieczne 2-0 dla zespołu Dietmara Brehmera.
Rozczarowanie
Najlepszy snajper Stali, ale także i całej ligi, czyli Sebastian Łętocha praktycznie nie zaistniał dziś na boisku podczas konfrontacji z ROW-em. Syn innego napastnika z Mielca sprzed lat – Krzysztofa, najpierw wyróżnił się tym, że po kilkunastu minutach meczu zszedł na chwilę z murawy aby zmienić obuwie. Po zmianie stron szybko musiał na dobre opuścić plac gry i niestety znalazł się pod opieką ratowników medycznych. Mamy nadzieję, że ze zdrowiem piłkarza gości będzie wszystko w porządku.
Co ciekawego?
- Już po kilkudziesięciu sekundach spotkania goście mogli prowadzić. Znajdujący się w doskonałej sytuacji Mateusz Cholewiak przestrzelił jednak fatalnie z kilku metrów.
- Wygrywając potyczkę z najsilniejszym w teorii drugoligowym rywalem drużyna Dietmara Brehmera dała wyraźny sygnał, że potrafi grać w piłkę. Czy oznacza to równocześnie lepsze czasy dla, przeżywającego wyraźny kryzys, rybnickiego futbolu? Tego nie wiemy, trzymamy jednak mocno kciuki za realizację właśnie tego typu scenariusza.
ROW 1964 - Stal Mielec 2-0 (2-0)
1-0 – Muszalik, 22 min. (karny)
2-0 – Grolik, 42 min.
ROW: Procek – Janik, Jary, Grolik (84. Gładkowski), Gojny – Krotofil, Nowak, Płonka (90+3. Dudziński), Muszalik, Mandrysz (89. Dzierbicki) – Siwek (75. Popiela).
W 21 minucie meczu golkiper mielczan – Szewczak faulował szarżującego w polu karnym gości Pawła Mandrysza. Bramkarz lidera drugiej ligi zapracował sobie tym samym na żółtą kartkę, a kilka chwil później wyciągał piłkę z siatki. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się być doświadczony Mariusz Muszalilk, który precyzyjnym uderzeniem w prawy róg nie dał szans, rozgrywającemu pierwszy ligowy mecz w tym sezonie, Szewczakowi.
Bohater
Gdy ROW niespodziewanie prowadził 1-0 po 22 minutach rywalizacji, do głosu doszedł stoper gospodarzy, Marcin Grolik. Wysoki zawodnik wyskoczył, jak „wystrzelony z armaty”, do piłki wrzuconej spod chorągiewki przez Siwka i podwyższył rezultat na bezpieczne 2-0 dla zespołu Dietmara Brehmera.
Rozczarowanie
Najlepszy snajper Stali, ale także i całej ligi, czyli Sebastian Łętocha praktycznie nie zaistniał dziś na boisku podczas konfrontacji z ROW-em. Syn innego napastnika z Mielca sprzed lat – Krzysztofa, najpierw wyróżnił się tym, że po kilkunastu minutach meczu zszedł na chwilę z murawy aby zmienić obuwie. Po zmianie stron szybko musiał na dobre opuścić plac gry i niestety znalazł się pod opieką ratowników medycznych. Mamy nadzieję, że ze zdrowiem piłkarza gości będzie wszystko w porządku.
Co ciekawego?
- Już po kilkudziesięciu sekundach spotkania goście mogli prowadzić. Znajdujący się w doskonałej sytuacji Mateusz Cholewiak przestrzelił jednak fatalnie z kilku metrów.
- Wygrywając potyczkę z najsilniejszym w teorii drugoligowym rywalem drużyna Dietmara Brehmera dała wyraźny sygnał, że potrafi grać w piłkę. Czy oznacza to równocześnie lepsze czasy dla, przeżywającego wyraźny kryzys, rybnickiego futbolu? Tego nie wiemy, trzymamy jednak mocno kciuki za realizację właśnie tego typu scenariusza.
ROW 1964 - Stal Mielec 2-0 (2-0)
1-0 – Muszalik, 22 min. (karny)
2-0 – Grolik, 42 min.
ROW: Procek – Janik, Jary, Grolik (84. Gładkowski), Gojny – Krotofil, Nowak, Płonka (90+3. Dudziński), Muszalik, Mandrysz (89. Dzierbicki) – Siwek (75. Popiela).
Polecane
II liga