Roland Buchała: W każdym meczu dokładać cegiełkę do sukcesu drużyny
24.08.2012
Roland Buchała grał ostatnio w rywalu Energetyka ROW Rybnik w II lidze - Ruchu Zdzieszowice. W minionym sezonie zdobył nawet bramkę przeciwko Ruchowi Chorzów, gdy oba zespoły spotkały się w ćwierćfinale Pucharu Polski. Tego lata napastnik podpisał umowę z ROW-em i na razie jest bardzo zadowolony. - Cieszę się, że mogę trenować i grać w Rybniku. To dla mnie fajna sprawa - mówi podopieczny Ryszarda Wieczorka.
Buchała już trzy razy zagrał w meczu swojego nowego-starego zespołu, ale dopiero przed tygodniem przypomniał się kibicom na Gliwickiej. ROW wygrał 2-0 z Górnikiem Wałbrzych. - Pojawiło się dużo kibiców, głośno nas dopingowali, była fajna oprawa - zachwala piłkarz. - ROW zrobił ogromny krok do przodu. W każdym aspekcie. Mamy silną kadrę, długą ławkę. Na razie jest bardzo dobrze - dodaje.
- Zaczęliśmy ten sezon lepiej, niż się spodziewaliśmy. Wygraliśmy trzy mecze, więc musimy być liderem. W kolejnych spotkaniach po prostu chcemy zdobywać punkty. W szatni temat pierwszego miejsca się przewija. Najważniejsze jest dla nas jednak, że kolejny tydzień mogliśmy się dobrych humorach przygotowywać do meczu z Rakowem - twierdzi 28-latek.
Mecz z Górnikiem Wałbrzych był pierwszym ligowym pojedynkiem w tym sezonie, który Buchała rozpoczął w wyjściowej "jedenastce". - Występ oceniam jako udany. Bramki nie strzeliłem, choć mogłem, bo dwa razy bardzo dobrymi podaniami obsłużył mnie Kamil Kostecki. Asystowałem jednak przy trafieniu Mariusza Muszalika. Najważniejsze jest, by w każdym meczu dokładać cegiełkę do sukcesu drużyny, czy to gram od początku, czy wchodzę z ławki - kończy snajper rybnickiej drużyny.
Buchała już trzy razy zagrał w meczu swojego nowego-starego zespołu, ale dopiero przed tygodniem przypomniał się kibicom na Gliwickiej. ROW wygrał 2-0 z Górnikiem Wałbrzych. - Pojawiło się dużo kibiców, głośno nas dopingowali, była fajna oprawa - zachwala piłkarz. - ROW zrobił ogromny krok do przodu. W każdym aspekcie. Mamy silną kadrę, długą ławkę. Na razie jest bardzo dobrze - dodaje.
- Zaczęliśmy ten sezon lepiej, niż się spodziewaliśmy. Wygraliśmy trzy mecze, więc musimy być liderem. W kolejnych spotkaniach po prostu chcemy zdobywać punkty. W szatni temat pierwszego miejsca się przewija. Najważniejsze jest dla nas jednak, że kolejny tydzień mogliśmy się dobrych humorach przygotowywać do meczu z Rakowem - twierdzi 28-latek.
Mecz z Górnikiem Wałbrzych był pierwszym ligowym pojedynkiem w tym sezonie, który Buchała rozpoczął w wyjściowej "jedenastce". - Występ oceniam jako udany. Bramki nie strzeliłem, choć mogłem, bo dwa razy bardzo dobrymi podaniami obsłużył mnie Kamil Kostecki. Asystowałem jednak przy trafieniu Mariusza Muszalika. Najważniejsze jest, by w każdym meczu dokładać cegiełkę do sukcesu drużyny, czy to gram od początku, czy wchodzę z ławki - kończy snajper rybnickiej drużyny.
Polecane
II liga