Rok zmian przy Roosevelta. Od działaczy po nowy stadion

28.12.2011
Działo się w Zabrzu w tym roku! Głośne transfery Roberta Jeża i Prejuce'a Nakoulmy, zmiany prezesów, batalia o licencję czy rozpoczęcie budowy nowego obiektu. Oto podsumowanie ostatnich 12 miesięcy.
Zapachniało Ligą Mistrzów

Pod koniec lutego, tuż przed pierwszym ligowym meczem, piłkarze Górnika zaprezentowali się swoim kibicom. W uroczystości nie wziął udziału Robert Jeż. Wtedy wszyscy jeszcze myśleli, że Słowak przy Roosevelta zamelduje się dopiero za pół roku. Działacze sprawili jednak sympatykom niespodziankę - pomocnik pojawił się w Zabrzu już dzień później. I pewnie żałował, że nie mógł dotrzeć na Śląsk wcześniej, ponieważ na prezentacji ogłoszono, że numer 12 zostanie zastrzeżony dla kibiców. Sęk w tym, że był to… ulubiony numer Jeża.

Jeż z miejsca stał się ulubieńcem publiczności. By zdobyć pierwszego gola w górniczych barwach potrzebował zaledwie kilkunastu minut. Jego trafienie z meczu z Zagłębiem Lubin stało się jednym z najładniejszych goli Górnika w całym sezonie. A jeszcze kilka miesięcy wcześniej Słowak rywalizował w Lidze Mistrzów z Chelsea Londyn czy Olympique Marsylia…

Jak w europejskich pucharach kibice poczuli się w marcu. I chociaż pojedynek z Ujpestem Budapeszt był tylko meczem towarzyskim, na poważnie potraktowali go kibice, których na stadionie było prawie tylu, co fanów gospodarzy.

Czterech prezesów

Był taki okres, w którym Górnik co kilka miesięcy zmieniał trenerów. W tym roku zabrzanie wymieniali… prezesów. W kwietniu ze stanowiskiem szefa klubu pożegnał się Łukasz Mazur. Decyzja ta wywołała spore poruszenie. Poparcie dla biznesmena z Tarnowskich Gór często wyrażali kibice, którym nie spodobała się decyzja właścicieli.

Zastąpił go Tomasz Młynarczyk, który już na starcie zmierzył się z poważnym wyzwaniem - procesem licencyjnym. Górnikowi udało się uzyskać pozwolenie na grę w ekstraklasie dopiero w drugim terminie. Prezes przyznał później, że przyczyniła się do tego sprzedaż Daniela Sikorskiego i Roberta Jeża, który… miał się w Zabrzu pojawić dopiero w czerwcu.

Młynarczyka w listopadzie zastąpił Artur Jankowski, który już na starcie wprowadził szereg zmian w administracji klubu. Cięcie kosztów - to główne zadanie obecnego sternika Górnika.

Wspomnieć trzeba również o "Prezesie" Nakoulmie, który (podobnie jak Jeż) rzutem na taśmę pojawił się w Zabrzu. I podobnie jak Słowak z miejsca stał się ulubieńcem kibiców. On również w przyszłości przyczyni się do ratowania finansów klubu.

Budujemy!

Na ten moment w Zabrzu czekano od dawna. We wrześniu rozpoczęła się budowa nowego obiektu (a właściwie trzech trybun) przy Roosevelta. Główny wykonawca oświadczył, że prace skończą się najpóźniej za 20 miesięcy. Robotnicy w ekspresowym tempie zabrali się do wyburzania sypiących się już trybun.

Równie szybko zaczęto zastanawiać się, gdzie Górnik będzie w trakcie przebudowy rozgrywał swoje mecze. Wydawało się, że zabrzanie będą korzystać ze stadionu miejskiego w Gliwicach. Podpisano nawet list intencyjny w tej sprawie.

Temat jednak ucichł i Górnik dokończył rundę jesienną w księżycowej scenerii. Ku niezadowoleniu kibiców. Gdzie zabrzanie będą grać na wiosnę? Prawdopodobnie na placu budowy.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również