Rok Górnika Zabrze - część II

03.01.2015
Nowy prezes, zmiana trenera i transfery na ostatnią chwilę. Drugie półrocze Górnika Zabrze było bardzo burzliwe...
Łukasz Sobala/Press Focus
Lipiec - start na zero

Przedsezonowe sparingi napawały optymizmem - Górnik rozegrał sześć meczów, z czego cztery wygrał i dwa zremisował. Kontrakty przedłużyli ważni zawodnicy - Rafał Kosznik i Łukasz Madej. Nastroje jeszcze bardziej się poprawiły, gdy Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Zabrzu wydał decyzję o pozwoleniu na użytkowanie dolnej części trybuny południowej zabrzańskiego stadionu. Inauguracja miała nastąpić w 4. kolejce, w meczu z Jagiellonią Białystok. Mało kto przypuszczał, że "Trójkolorowi" do tego meczu podejdą... z zerowym dorobkiem punktowym. Co prawda na starcie udało się zremisować z Wisłą Kraków (1-1), ale śląski zespół zaczynał z minusowym dorobkiem. Później przyszły porażki  Górnikiem Łęczna (1-2) i Piastem Gliwice (2-3). Kibice zaczęli szukać strzału, który obroniłby Sebastian Przyrowski i domagali się wzmocnień. Pod koniec miesiąca głośno było o podpisaniu umowy przez śląskie kluby z Kofola Holding.

Sierpień - transfery "last minute"

Inauguracja nowej trybuny wyszła fatalnie - Górnik przegrał z Jagiellonią Białystok 1-3. Jedynym pozytywem było to, że mecz przy Roosevelta znów mogło obejrzeć więcej niż 3 tysiące ludzi, co od razu miało przełożenie na efektowniejszy doping. Po przegranej stowarzyszenie sympatyków Górnika wydało oświadczenie, w którym dano jasno do zrozumienia, że czas Roberta Warzychy i Józefa Dankowskiego już się w Zabrzu skończył.
Po odpadnięciu z Pucharu Polski (1-3 z Zagłębiem Sosnowiec), zwołano konferencję prasową, na której przedstawiono nowego prezesa. Marek Pałus od razu zabrał się do roboty - postanowiono pozbyć się trenerskiego duetu i tuż przed meczem z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza szkoleniowcem został Leszek Ojrzyński. Jego debiut wypadł bardzo słabo - Górnik przegrał 0-3, a bohaterem spotkania został… Dawid Plizga, autor dwóch bramek.
Kibice znów zabrali głos i ogłosili, że do derbów z Ruchem Chorzów drużyna nie będzie krytykowana. Nagle znalazły się środki, by sprowadzić nowych zawodników. I tak do Górnika dołączyli Aleksander Kwiek, Michał Janota, Maciej Korzym, Paweł Widanow, Radosław Janukiewicz i Adam Dźwigała. Z klubem pożegnał się za to Bartosz Iwan, który przeniósł się do GKS-u Katowice. Transfery nie przełożyły się na szybkie zdobycze punktowe - zabrzanie zremisowali z Zagłębiem Lubin (2-2) i Cracovią (1-1).
Klub zyskał też nowego partnera biznesowego… Socios Górnik. Stowarzyszenie wykupiło srebrny pakiet Górnik Biznes Partner.

Wrzesień - pojemność coraz większa

Piłkarze mogli zgrać się w pierwszej połowie września, bo była przerwa na reprezentację. Górnik zagrał sparing z Wisłoką Dębica, którą rozbił 6-1. W międzyczasie pojawiła się informacja o karze dla Dawida Kudły. Jaki to ma związek z Górnikiem? A taki, że bramkarz Pogoni Szczecin pojawił się na meczu zabrzan z Cracovią w koszulce-młynówce, co nie spodobało się władzom "Portowców".
Pierwszy mecz we wrześniu to Wielkie Derby Śląska. Jako że na mecz - na wniosek policji - nie mogli pojechać kibice Górnika, władze klubu postanowiły, że na Cichą nie pojadą. Zabrzanie przegrali 0-1, co oznaczało, że śląski zespół dalej czekał na pierwsze zwycięstwo w lidze. Te przyszło 18 września - gdy przy Roosevelta pojawił się Śląsk Wrocław. Bramki strzelali nowi - Aleksander Kwiek i Maciej Korzym. W następnej kolejce odbył się… mecz na dnie, czyli starcie Górnika z Lechem Poznań. Spotkanie dwóch najgorszych na tamten moment zespołów w ekstraklasie zakończyło się podziałem punktów (1-1).
Dobra informacja na koniec miesiąca - dopuszczony do użytku został dolny poziom trybuny północnej, co oznaczało, że zbliżający się mecz z Legią Warszawa będzie mogło obejrzeć 8,5 tysiąca fanów.

Październik - "czerwona latarnia"

Tylu też kibiców oglądało kolejny remis (2-2). Większość fachowców przyznawała, że gra Górnika wygląda lepiej niż wskazuje na to dorobek punktowy. Powiększył się sztab szkoleniowy, do którego dołączyli Jerzy Cyrak (II trener) i Dawid Dubas (asystent trenera). Kolejny mecz "Trójkolorowi" rozgrywali w Gdańsku. Chociaż po kilkunastu minutach prowadzili z Lechią, to jednak po raz kolejny podzielili się zdobyczą z rywalem. W dodatku, Mariusz Magiera nie wykorzystał rzutu karnego.
Po serii przyzwoitych meczów, przyszedł jeden zdecydowanie słabszy. Do Zabrza przyjechało Podbeskidzie Bielsko-Biała, które wygrało 2-0, czym zepchnęło Górnik na ostatnie miejsce w tabeli. Sytuacja nie uległa poprawie po kolejnym meczu, w którym ekipa Ojrzyńskiego zremisowała z Pogonią Szczecin (1-1), zdobywając wyrównującego gola w samej końcówce.
Stowarzyszenie Socios Górnik zakupiło za blisko 36 tysięcy złotych sprzęt sportowy, który wkrótce miał zostać przeznaczony jednej z grup młodzieżowych. To pierwsza tego typu darowizna kibiców dla klubu w Polsce. Jak się później okazało, towar długo nie mógł trafić do dzieciaków…


Fot. Norbert Barczyk/Pressfocus

Listopad - futbol w cieniu tragedii

Piłkarzom Górnika w listopadzie… zdarzało się zaspać. W meczach z Koroną Kielce (0-1) i Wisłą Kraków (1-1) tracili gole w pierwszych minutach, przez co gubili kolejne punkty, których tak zabrzanom brakuje. Przekonywano, że idealnym rywalem na przełamanie jest Górnik Łęczna - i długo wydawało się, że faktycznie w tym spotkaniu gospodarze zainkasują trzy punkty. Do 90. minuty prowadzili po golu Szymona Skrzypczaka, jednak na sam koniec wyrównującą bramkę zdobył Łukasz Mierzejewski. Akcję zapoczątkował… wrzut piłki z autu.
W listopadzie piłka zeszła jednak na drugi plan. 15 listopada, w wieku 39 lat, zmarł w drodze na mecz na Słowacji Krzysztof Maj, dyrektor wykonawczy Górnika. Na pogrzebie pojawiło się mnóstwo kibiców i ludzi związanych z piłką. Chwytającą za serce oprawę miało spotkanie z Wisłą, które poprzedziła pieśń "You will never walk alone" bowiem związany z "Trójkolorowymi" działacz był fanem Liverpoolu. Na trybunach wisiał transparent ku czci zmarłego, a piłkarze wyszli na boisko w specjalnych koszulkach. Niestety, trzech punktów dla Krzysztofa nie udało się zdobyć…
W listopadzie Górnik dokonał transferu - medialnego. Rzecznikiem prasowym został Rafał Kędzior, który wcześniej był redaktorem naczelnym naszego portalu. Od razu wprowadził kilka zmian, m.in. poprawiając strefę dla dziennikarzy, w której można przeprowadzać pomeczowe wywiady. Wkrótce też do grupy młodzieżowej trafił sprzęt zakupiony przez Socios Górnik - 40 strojów i toreb oraz 100 piłek.

Grudzień - miesiąc Gergela

Roman Gergel najpierw niemal w pojedynkę rozbił lidera Piasta Gliwice (5-2), potem strzelił bramkę na wagę trzech punktów w wyjazdowym meczu z Jagiellonią Białystok (3-2). Później co prawda nie udało się przedłużyć zwycięskiej passy w starciu z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza (0-0), ale na koniec roku zabrzanie strzelili aż cztery bramki Zagłębiu w Lubinie (4-2). Słowak zakończył miesiąc z sześcioma trafieniami. Po meczu z Piastem Gergela poznali gracze z całego świata - zawodnik trafił do drużyny tygodnia w grze FIFA 16, w bardzo popularnym trybie Ultimate Team. Złą informacją była kontuzja Rafała Kosznika, który na kilka miesięcy wyleciał ze składu.
10 punktów w czterech meczach sprawiły, że Górnik traci do bezpiecznego Śląska Wrocław tylko jeden punkt. Zabrzanie nie chcą popełnić błędu z letniego okienka transferowego i nowych zawodników zaczęli ściągać już w grudniu. Kontrakty podpisali środkowy obrońca Marcis Oss, lewy obrońca Ken Kallaste i pomocnik Szymon Matuszek. Ponadto, kontrakt przedłużył Bartosz Kopacz.
W Zabrzu planują, by lutowe Wielkie Derby Śląska oglądało 24 tysiące kibiców. Trzy trybuny i plac wokół obiektu są już prawie gotowe i jest szansa, że faktycznie tak będzie. Wiemy już, że stadion będzie się nazywał Arena Zabrze (patron Ernest Pohl zachowany). Poznaliśmy też logo.



Ogłoszono również plan przygotowań. Wiadomo, że Górnik rozpocznie przygotowania 7 stycznia, a cztery dni później rozpocznie się zgrupowanie w Grodzisku Wielkopolskim. Na przełomie stycznia i lutego zabrzanie będą szlifować formę w Hiszpanii.
 
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również