Rodzina Kasperczaka przyniosła szczęście Górnikowi

19.04.2009
Dla Henryka Kasperczaka mecz z Polonią Bytom były wyjątkowy. W sobotę na Roosevelta pojawiła się bowiem jego żona, córki, syn oraz wnuczka. - Wszyscy byli zadowoleni - cieszył się po meczu "Henry".
- Mieliśmy małe święto w rodzinie i duża część rodziny pojawiła się na sobotnim meczu - tłumaczył szkoleniowiec Górnika, Henryk Kasperczak. Po sobotnim spotkaniu cała rodzina pospieszyła trenerowi 14-krotnych mistrzów kraju z gratulacjami. - Czy przynieśli nam szczęście? Kibicowali bardzo mocno, ale zwycięstwo to zasługa piłkarzy - podkreślał trener zabrzan.

Kasperczak żałuje, że jego bliscy nie mogą pojawiać się częściej na spotkaniach jego drużyny. - Każdy ma swoje obowiązki. Jeśli jednak będą mieć trochę czasu, to z pewnością na jakiś mecz jeszcze przyjadą. Tym bardziej, że dziś wszyscy są w doskonałych nastrojach - cieszył się "Henry".
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również