Robert Warzycha: Zazdroszczę tym, którzy byli w "Spodku"

23.09.2014
Do naszych siatkarskich mistrzów świata napływają - w pełni zasłużone - gratulacje. Pod wrażeniem gry reprezentacji Polski są też przy Roosevelta. turniej śledził m.in. Robert Warzycha.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
- To wspaniały sukces, zdobyć po 40 latach czekania mistrzostwo świata . Zazdroszczę tym, którzy byli w "Spodku" i przeżywali to. Graliśmy u siebie, a ściany pomagają gospodarzom, ale pokonać Brazylię, która trzy razy z rzędu wygrywała tę imprezę, to wielka sztuka - mówi o wyczynie siatkarzy dyrektor sportowy Górnika, Robert Warzycha.

Piłkarze jak na razie mogą tylko pomarzyć o tym, by grać na mistrzostwach świata, a co dopiero mówić o ich wygraniu... - Oczywiście w piłce też chcielibyśmy święcić takie triumfy, ale trzeba zwrócić uwagę na kilka rzeczy. W piłkę gra więcej ludzi jak w siatkówkę, więcej krajów ma dobre reprezentacje. Poza tym, nasza siatkarska liga jest silna, dużo czołowych zawodników tutaj gra. Z ekstraklasy z kolei wszyscy uciekają. W futbolu nie jesteśmy potęgą, ale bardzo się cieszę, że w siatkówce już tak - przyznaje Warzycha.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również