Robert Warzycha spotka w Bydgoszczy kumpla ze Stanów Zjednoczonych

17.03.2014
- Chcemy co najmniej osiągnąć bramkowy remis, a najlepiej byłoby wygrać, by zapewnić sobie zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem - mówi przed meczem z Zawiszą Bydgoszcz trener Robert Warzycha.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Warzycha w Bydgoszczy nie tylko poprowadzi zespół w meczu Pucharu Polski, ale  też spotka się ze starym znajomym, Mirosławem Rzepą, z którym grał w Columbus Crew. To były obrońca Zawiszy. - Za moich czasów oni weszli do pierwszej ligi i mieli paru naprawdę dobrych piłkarzy. Takich właśnie jak Mirek Rzepa czy Piotrek Nowak. Niełatwo było tam wygrać, ale jakoś sobie radziliśmy - wspomina szkoleniowiec.

Niełatwo będzie i jutro. Zawisza już raz w tym roku Górnika pokonał, w meczu ligowym. Co zrobić, by taki scenariusz nie powtórzył się? - Musimy być bardzo dobrze przygotowani, by wyjść zwycięsko z tego dwumeczu. Chcemy co najmniej osiągnąć bramkowy remis, a najlepiej byłoby wygrać, by zapewnić sobie zaliczkę przed rewanżowym spotkaniem - mówi Warzycha.

- Nie sądzę, by gra co trzy dni, zarówno w lidze, jak i Pucharze Polski mogła stwarzać nam problemy. Trzeba umiejętnie rozłożyć siły i dobrze się zregenerować. W zespole jest optymizm, chcemy pokazać inteligentną i skuteczną piłkę - zapewnia trener Górnika.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również