Robert Warzycha nie ma licencji? Górnik Zabrze znalazł na to sposób!

01.04.2014
Brak licencji na prowadzenie zespołów w ekstraklasie nie jest już problemem dla Górnika Zabrze i Roberta Warzychy. Obecny trener-menedżer "Trójkolorowych"... wraca na boisko!
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Jak wiadomo, Robert Warzycha nie może oficjalnie prowadzić Górnika z powodu braku odpowiedniej licencji. Jakby tego było mało, futbolowa centrala zaczęła kręcić nosem na to, że były szkoleniowiec Columbus Crew znajduje się na ławce trenerskiej i to on, mimo że oficjalnie trenerem jest Józef Dankowski, de facto kieruje grą zawodników. Zabrzanie znaleźli sposób i na to...

- Jeśli będzie trzeba, to sam wybiegnę na boisko - te słowa trenera z jego prezentacji przypomniały się prezesowi Zbigniewowi Waśkiewiczowi, który już kilkukrotnie udowodnił, że nie boi się podejmować odważnych i ryzykownych decyzji. Wczoraj wieczorem przy Roosevelta podpisano z Warzychą nowy kontrakt. Od dzisiaj jest on... zawodnikiem Górnika.

Warzycha będzie mógł więc bez przeszkód kierować grą zawodników z boiska. W dodatku dzięki temu poprawi się nieco sytuacja kadrowa śląskiej drużyny. Kibice nie powinni obawiać się o przygotowanie kondycyjne nowego piłkarza - odkąd Warzycha objął "Trójkolorowych" sam aktywnie brał udział w ćwiczeniach na treningach. W dodatku, patrząc na to, jak w tej rundzie zabrzanie wyglądają fizycznie, 51-latek nie powinien odstawać od reszty drużyny...

Przy Roosevelta nie widzą też problemu w tym, że Warzycha nie imponuje już szybkością. - Robert Jeż też nie jest demonem prędkości, a w ostatnim meczu zanotował dwie asysty - przypominają w kuluarach klubowi działacze, którzy przy okazji wskazują na inną zaletę takiej decyzji. - Będą o nas mówić w całej Polsce. Pobijemy kolejny rekord w ilości informacji prasowych! - zaciera ręce dział medialny Górnika.

Działacze liczą, że zdążą załatwić wszelkie formalności i Warzycha, który jak przed laty będzie występował z numerem "7", będzie mógł wystąpić w piątkowym spotkaniu z Cracovią.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również