Robert Warzycha chwali Pogoń. "Widać już myśl szkoleniową Kociana"

01.11.2014
Jutro Górnik Zabrze powalczy z Pogonią Szczecin o to, by przerwać passę meczów bez zwycięstwa przy Roosevelta. "Trójkolorowi" nie wygrali trzech ostatnich pojedynków na własnym terenie.
Łukasz Laskowski/Pressfocus
Niedzielny rywal Górnika - Pogoń Szczecin - podobnie jak zabrzanie, odpadł z rozgrywek o Puchar Polski. "Portowcy" zaprezentowali się jednak znacznie lepiej niż śląski zespół, w dodatku w meczu z silniejszym rywalem. Legia Warszawa dopiero po dogrywce zdołała sobie zapewnić awans do ćwierćfinału.

- Pogoń do pewnego momentu była równorzędnym rywalem dla Legii. Fragmentami grała bardzo dobrze. To z pewnością będzie wymagający przeciwnik i trudny mecz. Będziemy się jednak starali, żeby w końcu wygrać na własnym boisku - przekonuje Robert Warzycha. Przy Roosevelta Górnik nie wygrał - licząc pojedynek w Pucharze Polski - trzy razy z rzędu...

Pogoń ma w nogach 120 minut boju z mistrzem Polski, ale niekoniecznie będzie musiało się to odbić na grze w Zabrzu. Szczecinianie na Śląsk przyjechali po czwartkowym meczu w Warszawie. - Trener zdjął kilku zawodników, widać, że szykował się pod nas. Trzeba też pamiętać, że my też mieliśmy spotkanie w środku tygodnia. Jesteśmy w podobnej sytuacji - mówi Warzycha.

Niedawno trenerem Pogoni został Jan Kocian, który został zwolniony z Ruchu Chorzów po... meczu z Górnikiem. Zabrzanie wiedzą więc, jak pokonać drużynę, prowadzoną przez Słowaka. - Widać już myśl szkoleniową trenera. Jego drużyna czeka na rywala na swojej połowie i gra z kontry. Myślę, że podobnie będzie w niedzielę. To poukładana drużyna, która ma dobrych zawodników - chwali Pogoń dyrektor sportowy klubu z Roosevelta.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również