Robert Szczot wciąż niechciany przez szkoleniowca

22.11.2009
Najpewniej zimą odejdzie z Górnika Zabrze. - Nie zasłużył, aby dać mu kolejną szansę. Skrytykował publicznie trenera, a ja potrzebuję ludzi do grania, a nie do gadania - twierdzi Ryszard Komornicki.
W tym tygodniu media obiegła informacja, że Szczot został przywrócony do pierwszej drużyny Górnika. Wcześniej szefowie firmy Allianz stwierdzili, że oczekują zażegnania konfliktu między zawodnikiem a trenerem. Co na to Ryszard Komornicki? - Szczot swoim zachowaniem się zdyskwalifikował. Tacy piłkarze nie powinni wyróżniać się w mediach, tylko tym, że potrafią strzelić w meczu dwie, trzy bramki - uważa szkoleniowiec zabrzan.

Co na to sam zainteresowany? -
Na temat mojego konfliktu z trenerem nie będę się wypowiadał. Nie chcę sobie zaszkodzić - odpowiada Szczot. - Czy odejdę z Górnika? Nie mogę tych plotek ani potwierdzić, ani zaprzeczyć - dodaje. Wydaje się jednak, że już nic nie przekona Komornickiego do tego, by dał jeszcze jedną szansę piłkarzowi.

-
Nie mam zamiaru z nim dyskutować. Jeśli ktoś mnie raz zawiedzie, to jest już koniec. Nie mogę udawać, że teraz będzie fajnie. Robert nie zasłużył, aby dać mu kolejną szansę. Skrytykował publicznie trenera, a ja potrzebuję ludzi do grania, a nie do gadania - stanowczo podkreśla Komornicki.

Szczot do Zabrza trafił niespełna rok temu z Jagiellonii Białystok. Górnik zapłacił blisko 2 mln złotych.
autor: Tomasz Mucha, Sebastian Skierski

Przeczytaj również