Robert Maaskant: Szanuję Podbeskidzie, ale my jesteśmy Wisła
28.02.2011
Do meczu z Podbeskidziem zespół z Krakowa przystąpi z kilkoma zmianami w podstawowej jedenastce. Wiadomo już, że nie zagrają Nourdin Boukhari, Serge Branco oraz Erik Cikos. Ten ostatni ma drobne problemy i mógłby grać, ale Robert Maaskant przyznał, że słowackiego obrońcę oszczędza na piątkowy mecz z Ruchem Chorzów. W składzie gospodarzy pojawi się natomiast Radosław Sobolewski, który w Gdyni nie mógł zagrać z powodu kartek.
- Jeśli nawet zdobycie Pucharu Polski nie jest wielki sukcesem, to ja tak nie myślę. Chcę wygrać wszystko - podkreślił Maaskant. - Widziałem dwa mecze Podbeskidzia: jeden towarzyski i jeden oficjalny. Musimy podejść do tego realistycznie. Szanuję rywala, ale my jesteśmy Wisła Kraków. Prezentujemy lepszą jakość gry niż drużyna Podbeskidzia. Jeśli nadal będą grać tak jak do tej pory, może zagramy z nimi w następnym sezonie, w ekstraklasie. Teraz powinniśmy ich pokonać - stwierdził Maaskant, cytowany przez oficjalny serwis "Białej Gwiazdy".
- Jeśli nawet zdobycie Pucharu Polski nie jest wielki sukcesem, to ja tak nie myślę. Chcę wygrać wszystko - podkreślił Maaskant. - Widziałem dwa mecze Podbeskidzia: jeden towarzyski i jeden oficjalny. Musimy podejść do tego realistycznie. Szanuję rywala, ale my jesteśmy Wisła Kraków. Prezentujemy lepszą jakość gry niż drużyna Podbeskidzia. Jeśli nadal będą grać tak jak do tej pory, może zagramy z nimi w następnym sezonie, w ekstraklasie. Teraz powinniśmy ich pokonać - stwierdził Maaskant, cytowany przez oficjalny serwis "Białej Gwiazdy".
Polecane