Robert Jeż zaczął przygodę z Górnikiem od... małego spięcia
23.02.2011
Jeż występował w Żylinie przez 5,5 lat. W tym czasie zdobył dwa tytuły mistrza Słowacji. Był kapitanem zespołu, który w rundzie jesiennej obecnego sezonu występował w Lidze Mistrzów. - Bardzo doświdczony zawodnik, który nie boi się wziąć na swoje barki odpowiedzialności za grę. Wypada zgodzić się z opinią Radosława Gilewicza, który powiedział, że Jeż podniesie poziom nie tylko Górnika, ale całej naszej ligi - cieszył się prezes klubu, Łukasz Mazur.
Zadowolenia nie krył także dyrektor sportowy Górnika, Andrzej Orzeszek. - Już na wczorajszej prezentacji wspominałem, że chociaż jesteśmy beniaminkiem, to dlaczego nie mamy patrzeć w górę tabeli. Strata do zespołów nad nami jest taka sama, jak przewaga nad tymi, którzy są za nami. Życzę Robertowi, by omijały go kontuzje. O jego umiejętności jestem spokojny - powiedział na specjalnej konferencji prasowej.
Sam piłkarz najbardziej zadowolony był z tego, że negocjacje w końcu ma za sobą. - Cieszę się, że w końcu jestem w Górniku. To był ostatni moment na zmiany - przyznał. Jako że piłkarzowi kończył się kontrakt z Żyliną, budził on spore zainteresowanie innych klubów. - Zapytań było bardzo dużo, ale Górnik był najbardziej zdeterminowany, by mnie sprowadzić. To miało wpływ na moją decyzję - dodał Słowak.
Piłkarz będzie grał w Zabrzu z numerem 81, chociaż chciał z... 12, czyli z numerem, który dzień wcześniej został zastrzeżony dla kibiców "Trójkolorowych". - Było z tego powodu małe spięcie, ale udało nam się go w końcu przekonać - żartował Mazur.
Jeż swoich nowych kolegów z drużyny pozna na jutrzejszym treningu. W ciemno jednak można zakładać, że z początku będzie trzymał się z Michalem Gasparikiem. - Znamy się. Jesteśmy z tego samego rocznika. Rozmawiałem z nim o mojej nowej drużynie - poinformował Jeż. Co ciekawe, obaj zawodnicy mogli się spotkać w... Żylinie, ponieważ ten klub był zainteresowany sprowadzeniem lewoskrzydłowego tej zimy. - Widocznie tak było pisane, że ci gracze mają ze sobą grać - skomentował szef klubu.
Nie jest to pierwszy zawodnik, który trafia do Górnika z Żyliny. Wcześniej z tej ekipy trafił na Roosevelta Vladimir Balat. - Rok temu sprowadziliśmy gracza z rezerw tego klubu. Teraz ściągamy kapitana tej drużyny. Robimy postępy - celnie zauważył Mazur.
Zadowolenia nie krył także dyrektor sportowy Górnika, Andrzej Orzeszek. - Już na wczorajszej prezentacji wspominałem, że chociaż jesteśmy beniaminkiem, to dlaczego nie mamy patrzeć w górę tabeli. Strata do zespołów nad nami jest taka sama, jak przewaga nad tymi, którzy są za nami. Życzę Robertowi, by omijały go kontuzje. O jego umiejętności jestem spokojny - powiedział na specjalnej konferencji prasowej.
Sam piłkarz najbardziej zadowolony był z tego, że negocjacje w końcu ma za sobą. - Cieszę się, że w końcu jestem w Górniku. To był ostatni moment na zmiany - przyznał. Jako że piłkarzowi kończył się kontrakt z Żyliną, budził on spore zainteresowanie innych klubów. - Zapytań było bardzo dużo, ale Górnik był najbardziej zdeterminowany, by mnie sprowadzić. To miało wpływ na moją decyzję - dodał Słowak.
Piłkarz będzie grał w Zabrzu z numerem 81, chociaż chciał z... 12, czyli z numerem, który dzień wcześniej został zastrzeżony dla kibiców "Trójkolorowych". - Było z tego powodu małe spięcie, ale udało nam się go w końcu przekonać - żartował Mazur.
Jeż swoich nowych kolegów z drużyny pozna na jutrzejszym treningu. W ciemno jednak można zakładać, że z początku będzie trzymał się z Michalem Gasparikiem. - Znamy się. Jesteśmy z tego samego rocznika. Rozmawiałem z nim o mojej nowej drużynie - poinformował Jeż. Co ciekawe, obaj zawodnicy mogli się spotkać w... Żylinie, ponieważ ten klub był zainteresowany sprowadzeniem lewoskrzydłowego tej zimy. - Widocznie tak było pisane, że ci gracze mają ze sobą grać - skomentował szef klubu.
Nie jest to pierwszy zawodnik, który trafia do Górnika z Żyliny. Wcześniej z tej ekipy trafił na Roosevelta Vladimir Balat. - Rok temu sprowadziliśmy gracza z rezerw tego klubu. Teraz ściągamy kapitana tej drużyny. Robimy postępy - celnie zauważył Mazur.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów