Robert Jeż wypadł ze składu w ostatniej chwili. Dlaczego?

10.05.2015
Robert Jeż miał grać od pierwszej minuty we wczorajszym meczu Górnika Zabrze. Pomocnik doznał urazu na rozgrzewce.
Rafał Rusek/Pressfocus
Jeż zgłosił, że w trakcie przedmeczowej rozgrzewki poczuł ból w mięśniu dwugłowym. Uznano, że lepiej nie ryzykować i do gry został wysłany Bartosz Iwan, a Słowakiem zajął się fizjoterapeuta. - Ryzyko było zbyt duże by wychodzić na boisko - przyznaje pomocnik, który w poniedziałek przejdzie konsultację lekarską.

- Mam nadzieję, że to nic poważnego i będę mógł zagrać w niedzielę z Pogonią. Szkoda, że nie mogłem pomóc chłopakom, jak również szkoda, że tak wysoko przegraliśmy. W najbliższym meczu będzie okazja do rehabilitacji - mówi Jeż.

Sztab szkoleniowy Górnika musiał dokonać kilku zmian w wyjściowej jedenastce. Oprócz Jeża, z powodu kontuzji nie mogli grać Radosław Sobolewski i Błażej Augustyn.
źródło: gornikzabrze.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również