Robert Jeż powinien już w sobotę zadebiutować w Górniku

03.03.2011
Po długich negocjacjach Robert Jeż w końcu trafił do Zabrza. - Półroczne obserwacje, ponad dwa miesiące ciężkich rozmów... Ale było warto - przyznaje prezes Górnika, Łukasz Mazur.
Pierwsze informacje o zainteresowaniu Górnika Jeżem pojawiły się pod koniec 2010 roku, ale działacze mieli piłkarza na oku już kilka miesięcy wcześniej. - Tomek Wałdoch, Artur Płatek i ja, jeździliśmy na mecze Żyliny od września. Cały czas obserwowaliśmy go. Ja osobiście spotkałem się z Robertem na początku grudnia, w Pradze - informuje prezes Łukasz Mazur.

- Półroczne obserwacje, ponad dwa miesiące negocjacji. Trochę wyjeżdżonego paliwa, kilka punktów na koncie i mandat karny w Czechach. Ale było warto - oddycha z ulgą Mazur. Obserwacje trwały nawet w momencie, gdy było już wiadomo, że Jeż trafi do Zabrza. Działacze wiedzą o przygotowaniach piłkarza do rundy wiosennej. Dwa przepracowane obozy oraz udział w prestiżowym turnieju Dubai Cup dają pewność, że piłkarz jest gotowy do gry "od zaraz".

- Negocjacje z prezesem Żyliny, Jozefem Antosikiem, były bardzo trudne. Chciałem mu teraz podziękować, za to, że nie robił problemów z wcześniejszym odejściem Roberta - mówi szef klubu z Zabrza.

Kiedy Jeż zadebiutuje w barwach Górnika? Najpewniej już w spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Niewykluczone nawet, że zagra od pierwszej minuty!
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również