Ricardo Moniz pochwalił zabrzan za podejście do meczu
01.06.2014
- Dwie drużyny grały o zwycięstwo, więc nie było takiej sytuacji jak w meczu z Wisłą Kraków, że jedna drużyna tylko się broniła. Bardzo dobrze, że Górnik tak zagrał, bo przez to mieliśmy dobre widowisko dla kibiców - ocenił poziom meczu Ricardo Moniz, trener Lechii Gdańsk.
- W pierwszej połowie mogły paść bramki, bo oba zespoły miały wiele sytuacji. Grzegorz Kasprzik świetnie obronił po strzale Piotra Grzelczaka. Było dużo ciekawego futbolu, mieliśmy szczęście z rzutami karnymi. Zaur Sadajew zagrał na swoim poziomie i za to należy mu się szacunek. Stojan Vranjesz w dwóch meczach wykorzystał cztery rzuty karne, to jest niesamowite. Po "11" Górnik się otworzył. Wiedzieliśmy, że nasi szybcy skrzydłowi będą mieli szanse. - przyznał szkoleniowiec.
- Po tym meczu zapamiętam dwie rzeczy - dla kilku zawodników był to ostatni występ dla Lechii, emocje po spotkaniu były fantastyczne. Poza tym, to najlepszy wynik Lechii od 1956 roku. Chciałbym podziękować naszym kibicom, których co prawda dzisiaj nie było, ale w każdym meczu świetnie nas dopingowali - zakończył Holender.
- W pierwszej połowie mogły paść bramki, bo oba zespoły miały wiele sytuacji. Grzegorz Kasprzik świetnie obronił po strzale Piotra Grzelczaka. Było dużo ciekawego futbolu, mieliśmy szczęście z rzutami karnymi. Zaur Sadajew zagrał na swoim poziomie i za to należy mu się szacunek. Stojan Vranjesz w dwóch meczach wykorzystał cztery rzuty karne, to jest niesamowite. Po "11" Górnik się otworzył. Wiedzieliśmy, że nasi szybcy skrzydłowi będą mieli szanse. - przyznał szkoleniowiec.
- Po tym meczu zapamiętam dwie rzeczy - dla kilku zawodników był to ostatni występ dla Lechii, emocje po spotkaniu były fantastyczne. Poza tym, to najlepszy wynik Lechii od 1956 roku. Chciałbym podziękować naszym kibicom, których co prawda dzisiaj nie było, ale w każdym meczu świetnie nas dopingowali - zakończył Holender.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów