Resovia - Częstochowa 3-1. Z "Akademików" zeszło powietrze?

17.03.2009
W pierwszym meczu fazy play-off "Akademicy" z Częstochowy musieli uznać wyższość Resovii Rzeszów, która prowadzi w rywalizacji do 3 zwycięstw.
W mecz lepiej weszli goście. Co prawda ataki z drugiej linii Hernandeza sprawiały podopiecznym Radosława Panasa sporo problemów, ale byli oni w stanie rozstrzygnąć seta na swoją korzyść. Zagrywka okazała się kluczowym elementem gry, w którym prym wiódł Nowakowski. Jeżeli dodać do tego przemyślane kontrataki i niewymuszone błędy rzeszowian, konsternacja na trybunach po pierwszej partii była uzasadniona.

Podbudowani siatkarze spod Jasnej Góry szybko objęli kilkupunktowe prowadzenie w drugiej odsłonie spotkania. Determinacja miejscowych sprawiła jednak, że to Resovia mogła się cieszyć po jej zakończeniu. Ojcem sukcesu można śmiało uznać Mitrovicia, który na parkiecie pojawił się w miejsce Gierczyńskiego.

"Akademicy" podłamani takim obrotem sprawy, w 3 i 4 secie prezentowali się już znacznie słabiej. Walczyli zaciekle do połowy partii, po czym oddawali inicjatywę gospodarzom. Ci, ani myśleli, żeby z takiej sytuacji nie skorzystać! Na świetnie grającego Hernandeza nie było tego wieczoru mocnych. Swoje "3 grosze" do ostatecznego zwycięstwa dołożył także Oivanen. Radosław Panas wprowadził jeszcze na parkiet: Wronę, Drzyzgę i Wierzbowskiego, ale nie byli oni w stanie zatrzymać rozpędzonej Resovii. [b]
[/b]
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również