Raków - ROW 2-0. Okińczyc = Man of the Match

18.10.2015
Zespół Dietmara Brehmera, zwłaszcza w drugiej połowie rywalizacji, przeważał i generalnie miał zdecydowanie więcej z gry. Cóż z tego skoro przewaga ta zupełnie nie przekładała się na potencjalne sytuacje bramkowe, w efekcie czego komplet punktów został w Częstochowie.
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Wydarzenie

Z piekła do nieba w kilkadziesiąt sekund! Najpierw Figiel nie zdołał zamienić na gola, podyktowanej przeciwko rybniczanom jedenastki, a niemalże chwilę później Wojciech Okińczyc już tonął w ramionach kolegów, gdy strzałem z pola karnego dał prowadzenie miejscowym.

Bohater

Były napastnik, między innymi zabrzańskiego Górnika i Podbeskidzia Bielsko-Biała, zagrał przeciwko „Gladiatorom” naprawdę niezły mecz. To po jego dośrodkowaniu, sędzia wskazał na „wapno”, gdy piłka uderzyła w rękę defensora rybniczan. Wojciech Okińczyc, bo o nim przecież mowa, w dużej mierze zapewnił także swej drużynie wygraną, zdobywając pierwszego gola meczu. Nic dziwnego, że gdy 20 minut przed końcem spotkania zawodnik opuszczał boisko, żegnały go gromkie brawa.

Rozczarowanie

Już w 8 minucie meczu sędzia Kamil Adamski podyktował rzut karny za zagranie rękę jednego z obrońców ROW-u. Do piłki podszedł Rafał Figiel i... nie wykorzystał tak dogodnej okazji do tego by Raków objął prowadzenie. Procek wybronił uderzenie pomocnika częstochowian.

Co ciekawego?

- W Częstochowie spotkali się dwaj najwięksi przegrani poprzedniego sezonu. Oba zespoły były wówczas naprawdę blisko awansu i oba nie wykorzystały swoich szans.

- Dzisiejsze spotkanie z trybun obserwowali między innymi Jan Żurek oraz Dariusz Dudek. Wobec tymczasowości pracy duetu szkoleniowego Kołaczyk – Cecherz w Rakowie, obecność innych trenerów nie mogła dziwić.

- Pierwsza połowa spotkania prowadzona była w niezłym tempie. ROW przejął inicjatywę na samym początku meczu, później jednak gdy goście stracili gola, więcej z gry miał zespół Krzysztofa Kołaczyka.

- Końcowy rezultat potyczki ustalił, na parę minut przed jej zakończeniem, Peter Hoferica, lobując wychodzącego z bramki Procka.

Raków - ROW 2-0 (1-0)

1-0 – Okińczyc, 10 min.
2-0 – Hoferica, 87 min.

Raków: Kos – Waszkiewicz, Klepczyński, Cyfert, Góra – Kamiński (90+2. Warchoł), Kmieć, Łazaj (46. Bronisławski), Figiel (67. Hoferica), Malinowski – Okińczyc (72. Kowal).

ROW: Procek – Krotofil, Jary, Grolik, Gojny – Mandrysz (67. Siwek), Nowak, Płonka (81. Jaroszewski), Muszalik, Popiela – Gładkowski (59. Dudziński).

Żółte kartki: Cyfert, Łazaj, Malinowski

Sędziował: Kamil Adamski
źródło: SportSlaski.pl/lajfy.com
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również