Rafał Andraszak: W meczu z Rakowem znów muszę pauzować...

29.04.2012
- Mogłem zaryzykować wejście głową, ale minimalnie mnie uprzedził i trafiłem go w ramię nogą - opisuje sytuację, po której dostał czerwoną kartkę. Z jednej strony cieszył się z wygranej, ale...
... jego radość nie była pełna. Swój występ przeciwko zespołowi z Głogowa zakończył już w 74. minucie. Arbiter ukarał go czerwoną kartką. Nie zagra też w następnym meczu.

Jak pan oceni sytuację, po której musiał pan opuścić plac gry?

- Myślałem, że uprzedzę gracza Chrobrego. Mogłem zaryzykować wejście głową, ale minimalnie mnie uprzedził i trafiłem go w ramię nogą. Myślałem, że sędzia da za to drugą żółtą, ale od razu pokazał czerwoną kartkę.

Mimo wszystko skrócił pan swój występ na własne życzenie. Wystarczyło wybić piłkę na aut...

- No tak. Wydaje mi się jednak, że pierwsza żółta kartka była zbyt pochopnie podyktowana, bo to było moje pierwsze ostrzejsze wejście w pierwszej połowie. Z drugą kartką się zgodzę na pewno.

W waszych szeregach mimo wszystko radość. Koledzy zrobili swoje i trzy punkty zostają w Rybniku.

- Jest dobrze. Ostatnio wygraliśmy pierwszy mecz na wyjeździe, chcieliśmy to potwierdzić na własnym boisku.

Kolejne spotkanie zagracie z Rakowem. Można powiedzieć, że będą to derby.

- Chcemy się zrewanżować za mecz u siebie, przegraliśmy wtedy 2-4. Niestety nie mogłem zagrać na jesień i nie wystąpię teraz, bo podobnie jak w pierwszym meczu z Rakowem muszę pauzować...

Rozmawiał Michał Knura
autor: Michał Knura

Przeczytaj również