Radomiak - ROW 1:1. Cenny punkt
23.04.2016
Wydarzenie
Dzięki wyjazdowej wygranej ROW 1964 mógł zaliczyć konkretny skok w tabeli drugiej ligi i awansować nawet na jedenaste miejsce! Wobec remisu, do strefy spadkowej pozostaje niestety wciąż niebezpiecznie blisko.
Bohater
Wiekowy kapitan rybniczan, Mariusz Muszalik jeszcze raz udowodnił, że pomimo blisko 37 lat na karku jest w stanie dać drużynie naprawdę bardzo wiele. W Radomiu nie tylko dyrygował poczynaniami swoich kolegów z drugiej linii, dał także ROW-owi prowadzenie 1:0, wykorzystując sytuację sam na sam z Kulą w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Rozczarowanie
Postawa, gubiącego jesienią punkty, Radomiaka może dziwić. W klubie wyraźnie jest klimat pod budowę naprawdę silnej drużyny. Mamy znanego doskonale w piłkarskim świecie włodarza, trenera z nazwiskiem i rozpoczynającą się właśnie budowę nowego stadionu. Póki co brakuje tylko, a może aż, dobrego zespołu, który już teraz byłby w stanie powalczyć z sukcesem o awans na zaplecze Ekstraklasy.
Co ciekawego?
- Radomiak nie miał przed tym meczem zbyt dobrej passy. Zespół prezesa Sławomira Stępniewskiego nie wygrał ostatnich trzech spotkań (poza walkowerem z Okocimskim), a blisko od dwóch tygodni prowadzi go zupełnie nowy szkoleniowiec – doskonale znany w Polsce – Verner Licka.
- Najlepszy snajper drugiej ligi, Brazylijczyk Leandro wciąż nie może reprezentować barw teamu z Radomia. Powodem jest kontuzja mięśnia czworogłowego uda. Lista zmagających z urazami graczy „zielonych” jest zresztą dużo dłuższa, stąd brak pełnej osiemnastki meczowej podczas dzisiejszej potyczki.
- W 21 minucie doskonałą okazję miał Mandrysz. Młodemu skrzydłowemu gości nie udało się jednak pokonać Kuli.
- Gospodarze odpowiedzieli parę minut później strzałem z dystansu Chinonso Agu. Górą Kajzer!
- Niezłe uderzenie Chrabąszcza z 67 minuty również wyłapał bramkarz zielono-czarnych.
- W samej końcówce rywalizacji swoje szanse zmarnowali jeszcze Nigeryjczyk Agu oraz Radosław Mikołajczak. Trafił natomiast Kamil Kościelny wykorzystując błąd Kajzera.
Radomiak - ROW 1:1 (0:1)
0-1 – Muszalik, 45+1 min.
1-1 – Kościelny, 90+2 min.
Radomiak: Kula – Wasilewski, Kościelny, Świdzikowski, Sulkowski – Puton (73. Śliwiński), Agu, Radecki, Mikołajczak, Brągiel – Cupriak (57. Chrabąszcz).
ROW: Kajzer – Krotofil, Broniewicz, Grolik, Gojny – Mandrysz (87. Siwek), Jary, Muszalik, Slisz, Dzierbicki (76. Musiolik) – Gładkowski (62. Nowak).
Żółte kartki: Agu – Grolik
Sędziował: Karol Rudziński (Olsztyn)
Dzięki wyjazdowej wygranej ROW 1964 mógł zaliczyć konkretny skok w tabeli drugiej ligi i awansować nawet na jedenaste miejsce! Wobec remisu, do strefy spadkowej pozostaje niestety wciąż niebezpiecznie blisko.
Bohater
Wiekowy kapitan rybniczan, Mariusz Muszalik jeszcze raz udowodnił, że pomimo blisko 37 lat na karku jest w stanie dać drużynie naprawdę bardzo wiele. W Radomiu nie tylko dyrygował poczynaniami swoich kolegów z drugiej linii, dał także ROW-owi prowadzenie 1:0, wykorzystując sytuację sam na sam z Kulą w doliczonym czasie pierwszej połowy.
Rozczarowanie
Postawa, gubiącego jesienią punkty, Radomiaka może dziwić. W klubie wyraźnie jest klimat pod budowę naprawdę silnej drużyny. Mamy znanego doskonale w piłkarskim świecie włodarza, trenera z nazwiskiem i rozpoczynającą się właśnie budowę nowego stadionu. Póki co brakuje tylko, a może aż, dobrego zespołu, który już teraz byłby w stanie powalczyć z sukcesem o awans na zaplecze Ekstraklasy.
Co ciekawego?
- Radomiak nie miał przed tym meczem zbyt dobrej passy. Zespół prezesa Sławomira Stępniewskiego nie wygrał ostatnich trzech spotkań (poza walkowerem z Okocimskim), a blisko od dwóch tygodni prowadzi go zupełnie nowy szkoleniowiec – doskonale znany w Polsce – Verner Licka.
- Najlepszy snajper drugiej ligi, Brazylijczyk Leandro wciąż nie może reprezentować barw teamu z Radomia. Powodem jest kontuzja mięśnia czworogłowego uda. Lista zmagających z urazami graczy „zielonych” jest zresztą dużo dłuższa, stąd brak pełnej osiemnastki meczowej podczas dzisiejszej potyczki.
- W 21 minucie doskonałą okazję miał Mandrysz. Młodemu skrzydłowemu gości nie udało się jednak pokonać Kuli.
- Gospodarze odpowiedzieli parę minut później strzałem z dystansu Chinonso Agu. Górą Kajzer!
- Niezłe uderzenie Chrabąszcza z 67 minuty również wyłapał bramkarz zielono-czarnych.
- W samej końcówce rywalizacji swoje szanse zmarnowali jeszcze Nigeryjczyk Agu oraz Radosław Mikołajczak. Trafił natomiast Kamil Kościelny wykorzystując błąd Kajzera.
Radomiak - ROW 1:1 (0:1)
0-1 – Muszalik, 45+1 min.
1-1 – Kościelny, 90+2 min.
Radomiak: Kula – Wasilewski, Kościelny, Świdzikowski, Sulkowski – Puton (73. Śliwiński), Agu, Radecki, Mikołajczak, Brągiel – Cupriak (57. Chrabąszcz).
ROW: Kajzer – Krotofil, Broniewicz, Grolik, Gojny – Mandrysz (87. Siwek), Jary, Muszalik, Slisz, Dzierbicki (76. Musiolik) – Gładkowski (62. Nowak).
Żółte kartki: Agu – Grolik
Sędziował: Karol Rudziński (Olsztyn)
Polecane
II liga