Radler: Górnik jest podrażniony
20.09.2009
"Trójkolorowi" nadal są liderem I ligi, choć ostatnio prezentowali się źle. Porażka na własnym obiekcie z Pogonią Szczecin sprawiła, że grupa "pościgowa" mocno się do Górnika przybliżyła. W Pruszkowie obawiają się, że podopieczni Ryszarda Komornickiego przyjadą na niedzielny mecz mocno podrażnieni. - Byłoby nam zdecydowanie łatwiej, gdyby Górnik wygrał ostatni pojedynek. W niedzielę zabrzanie będą wyjątkowo zmotywowani, by z nami za wszelką cenę zwyciężyć - mówi obrońca Znicza, Błażej Radler, który przez kilka lat występował w klubie z Roosevelta.
Zespół Znicza ma spore problemy personalne. - Ośmiu chłopaków wypadło nam z szerokiej kadry. Brakuje zwłaszcza graczy ofensywnych. Dlatego każde zdobyte "oczko" będzie dla nas cenne - uważa Radler. - Nie powinniśmy jednak specjalnie obawiać się naszych rywali. Byłem na kilku spotkaniach Górnika w tym sezonie i widać, że ich gra nie wygląda tak, jakby sobie tego życzyli. Jeszcze mentalnie nie przyzwyczaili się do warunków panujących na zapleczu ekstraklasy. Postaramy się to wykorzystać - dodaje.
W Górniku większych zmian w wyjściowej jedenastce raczej nie będzie. Zawodnicy z defensywy, którzy byli za ostatni pojedynek mocno krytykowani, powinni dostać szansę rehabilitacji. Trener Ryszard Komornicki nie będzie mógł w niedzielę skorzystać z narzekających na urazy Mariusza Przybylskiego oraz Damiana Gorawskiego.
Zawodnicy Górnika zapowiadają w Pruszkowie poprawę gry i zwycięstwo. - Zrobimy wszystko, aby zmazać plamę z ostatniego spotkania. Pora wreszcie na trzy punkty zdobyte w dobrym stylu - zapowiada pomocnik Górnika, Robert Szczot. Czy kilka dni po wpadce z Pogonią nastąpi metamorfoza zabrzan?
Znicz Pruszków - Górnik Zabrze
niedziela, godzina 19:00
sędziuje Włodzimierz Bartos (Łódź)
Przypuszczalne składy
Znicz: Bieniek - Klepczarek, Ptaszyński, Radler, Januszewski - Mikołaj Rybaczuk, Ekwueme, Owczarek, Kasztelan, Kaczmarek - Feliksiak.
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Danch, Madejski, Szczot - Pitry, Besta.
Zespół Znicza ma spore problemy personalne. - Ośmiu chłopaków wypadło nam z szerokiej kadry. Brakuje zwłaszcza graczy ofensywnych. Dlatego każde zdobyte "oczko" będzie dla nas cenne - uważa Radler. - Nie powinniśmy jednak specjalnie obawiać się naszych rywali. Byłem na kilku spotkaniach Górnika w tym sezonie i widać, że ich gra nie wygląda tak, jakby sobie tego życzyli. Jeszcze mentalnie nie przyzwyczaili się do warunków panujących na zapleczu ekstraklasy. Postaramy się to wykorzystać - dodaje.
W Górniku większych zmian w wyjściowej jedenastce raczej nie będzie. Zawodnicy z defensywy, którzy byli za ostatni pojedynek mocno krytykowani, powinni dostać szansę rehabilitacji. Trener Ryszard Komornicki nie będzie mógł w niedzielę skorzystać z narzekających na urazy Mariusza Przybylskiego oraz Damiana Gorawskiego.
Zawodnicy Górnika zapowiadają w Pruszkowie poprawę gry i zwycięstwo. - Zrobimy wszystko, aby zmazać plamę z ostatniego spotkania. Pora wreszcie na trzy punkty zdobyte w dobrym stylu - zapowiada pomocnik Górnika, Robert Szczot. Czy kilka dni po wpadce z Pogonią nastąpi metamorfoza zabrzan?
Znicz Pruszków - Górnik Zabrze
niedziela, godzina 19:00
sędziuje Włodzimierz Bartos (Łódź)
Przypuszczalne składy
Znicz: Bieniek - Klepczarek, Ptaszyński, Radler, Januszewski - Mikołaj Rybaczuk, Ekwueme, Owczarek, Kasztelan, Kaczmarek - Feliksiak.
Górnik: Nowak - Kulig, Karwan, Pazdan, Magiera - Bonin, Danch, Madejski, Szczot - Pitry, Besta.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów