PZPN przyjrzy się sprawie umowy Nawałki. Będą problemy licencyjne?!
06.08.2013
- W momencie, gdy trwał proces licencyjny Górnik posiadał ważną umowę ze szkoleniowcem, teraz dostajemy sygnały, że jej nie ma. Mam jednak przeczucie, że sprawa wymaga raczej miękkiego niż twardego działania - mówi "Dziennikowi Zachodniemu" Krzysztof Sachs, szef Komisji Licencyjnej. - Z tego co wiemy, Adam Nawałka pojawia się na treningach, na meczach i na konferencjach prasowych, czyli mówiąc w skrócie świadczy pracę na rzecz klubu. Możemy więc domniemywać, że jakiś rodzaj porozumienia z Górnikiem go łączy, a podpisany kontrakt nie jest konieczny w sytuacji, gdy obie strony zawarły np. ustną umowę cywilno-prawną - dodaje.
- Klub naraża się teoretycznie na wznowienie procesu licencyjnego - tłumaczy przewodniczący Komisji. - Za to szkoleniowiec nie będzie miał możliwości np. złożenia skargi na ewentualne zaległości płacowe ze strony klubu, bo wtedy podstawowym dokumentem jest właśnie podpisany przez obie strony kontrakt - podkreśla. Sachs zaznacza jednocześnie, że jeszcze nie spotkał się z sytuacją, by PZPN musiał pilnować posiadanie trenera.
- Klub naraża się teoretycznie na wznowienie procesu licencyjnego - tłumaczy przewodniczący Komisji. - Za to szkoleniowiec nie będzie miał możliwości np. złożenia skargi na ewentualne zaległości płacowe ze strony klubu, bo wtedy podstawowym dokumentem jest właśnie podpisany przez obie strony kontrakt - podkreśla. Sachs zaznacza jednocześnie, że jeszcze nie spotkał się z sytuacją, by PZPN musiał pilnować posiadanie trenera.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów