PZPN dzwonił do Zabrza w sprawie Nawałki!

14.10.2013
Jak dowiedział się "Przegląd Sportowy" działacze Polskiego Związku Piłki Nożnej sondowali możliwość odejścia z Górnika, trenera Adama Nawałki. Szkoleniowiec miałby zastąpić Waldemara Fornalika.
PZPN chciał się upewnić, czy Adam Nawałka mógłby odejść z Zabrza bez konieczności wypłaty odszkodowania. Rozstanie z trenerem miałoby, dla Górnika, dobre i złe strony. Dobre, bo klub obecnie zalega Nawałce kilkaset tysięcy złotych. Szkoleniowiec nie chce o tym mówić głośno, bo najważniejsze, dla niego, jest to, żeby piłkarze otrzymywali swoje pensje na czas. - Nie powiem dokładnie jaka jest kwota zaległości wobec trenera, ale przyznaję, że mamy z tym pewien kłopot - mówi "PS" Krzysztof Lewandowski, wiceprezydent miasta, które jest właścicielem klubu.

Jeżeli Nawałka odejdzie z Górnika, klub może zarobić na tym ponad pół miliona złotych rocznie. - To nie jest tak, że trener nic nie dostaje. Trzeba jednak pamiętać, że ma wysoki kontrakt a nasze możliwości są ograniczone. Raz, że Górnik od jakiegoś czasu walczy o odzyskanie finansowej płynności. Dwa, że nie jest lekko, bo przecież od ponad dwunastu miesięcy nie mamy przychodów z meczów i to nas w jakiś sposób ogranicza - uważa Lewandowski.

Odejście trenera Nawałki miałoby również drugą, złą stronę dla Górnika. Nawałka podczas swojej pracy w Zabrzu wypromował wielu piłkarzy, na których klub sporo zarobił. W sześciu ostatnich oknach transferowych zabrzanie sprzedali zawodników za łączną sumę 23 milionów 120 tysięcy złotych. A biorąc pod uwagę, że za kadencji Nawałki wyłożono na transfery niecałe 1,5 mln zł, to Górnik pod tym względem bije na głowę inne kluby w Polsce.
źródło: przegladsportowy.pl

Przeczytaj również