Puchar Polski? W Zabrzu nie będą odpuszczać!

19.09.2016
- Bardzo nam zależy na Pucharze Polski. Traktujemy go na równi z ligą - mówi przed jutrzejszym meczem z Wigrami Suwałki trener Marcin Brosz. Czy w kadrze na spotkanie zajdą zmiany?
Łukasz Sobala/Press Focus
- Autostrada do półfinału - tak niektórzy mówią o "ćwiartce", w której znajduje się Górnik Zabrze po wyeliminowaniu z Pucharu Polski Legii Warszawa. Jutro "Trójkolorowi" zmierzą się w 1/8 finału z Wigrami Suwałki. Zwycięzca powalczy w ćwierćfinale z lepszym z pary GKS 1964 Jastrzębie - Górnik Łęczna.  Warto więc zmobilizować się na te rozgrywki. Przy Roosevelta zapewniają, że pucharu nie odpuszczą.



- Bardzo nam zależy na Pucharze Polski. Traktujemy go na równi z ligą - podkreśla trener Marcin Brosz. Nie wchodzi więc w grę wystawienie drugiego składu, ale problemem może być to, że jutro Górnik rozegra trzeci mecz w ciągu tygodnia. Może się zdarzyć tak, że niektórzy piłkarze jeszcze nie zdążą się w 100 procentach zregenerować.

- Najlepiej prezentują się ci, którzy trenują z nami od samego początku. Ci, którzy przyszli później, mieli problemy, co jest logiczne. Musimy wziąć pod uwagę, czy wszyscy zawodnicy dojdą do siebie - przyznaje szkoleniowiec. Oznacza to, że na kilku pozycjach mogą być zmiany. Od pierwszej minuty zagrać może m.in. Erik Grendel, który w spotkaniu z Drutex-Bytovią Bytów pojawił się w drugiej połowie. Być może szansę dostanie któryś z powracających do zdrowia.

Aleksander Kwiek i Armin Ćerimagić zagrali w sobotnim meczu rezerw, w którym zabrzanie wygrali 4:1 z Pniówkiem Pawłowice. Obaj strzelili po bramce. Pełne 90 minut w tym spotkaniu zaliczył też Rafał Kosznik. - Jego forma rośnie. Cieszę się z bramek Ola i Armina. Cała trójka chce grać. Decyzja zapadnie po poniedziałkowym treningu - wyjaśnia Brosz.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również