Puchar odbije się Ruchowi czkawką? "Teorie można snuć po meczu"

13.04.2012
Prejuce Nakoulma nie zdobył bramki od ponad miesiąca. Przełamie się w derbach? - Czy gola strzeli Nakoulma, Milik, czy Zieliński, to nie ważne. Oby tylko ta zwycięska bramka padła - mówi Andrzej Orzeszek.
- Ruch prezentuje się bardzo dobrze. My też jesteśmy ostatnio w dobrej dyspozycji. Dwa zwycięstwa u siebie mocno podbudowały zespół. Spodziewamy się bardzo dobrego spotkania. Mam nadzieję, że z końcowym wynikiem korzystnym dla Górnika - przyznaje nasz rozmówca.

Ruch jest po wyczerpującym spotkaniu z Wisłą Kraków w Pucharze Polski. Czy zdaniem Orzeszka będzie to miało jakiś wpływ na przebieg niedzielnego spotkania? - Trudno powiedzieć. Na pewno jakiś ślad mecz w środku tygodnia zostawia. Ale czy to wpłynie niekorzystnie? Więcej powiemy po meczu. Zobaczymy, jak się ułoży. Wtedy ktoś będzie mógł sobie dorobić teorię, że zabrakło siły - mówi były piłkarz Górnika.

Ewentualna porażka Ruchu może w konsekwencji sprawić, że "Niebiescy" będą mieli siedem punktów straty do Legii Warszawa (jeśli ta wygra z Widzewem Łódź). Wtedy szanse na mistrzostwo kraju byłyby już naprawdę minimalne. - Nie myślimy w tych kategoriach. Gramy dla siebie, dla swoich kibiców i po premie. A czy to pomoże Legii? Ona wcale nie musi wygrać - podkreśla Orzeszek.

W jesiennych derbach jedyną bramkę dla Górnika zdobył Prejuce Nakoulma. Zawodnik z Burkina Faso był wtedy w wybornej formie. Teraz ze strzelaniem bramek jest trochę gorzej. Piłkarz wypożyczony z Bogdanki nie wpisał się na listę strzelców w pięciu meczach.

- Bardzo byśmy chcieli, żeby Prejuce zaprezentował się z dobrej strony. Tak, jak i cały zespół. A czy gola strzeli Nakoulma, Milik czy Zieliński, to nie ważne. Oby tylko ta zwycięska bramka padła - kończy Orzeszek.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również