"Pszczółka" jokerem w talii Nawałki. "Zawsze to punkt do kolekcji"

12.03.2011
Marzeniem każdego trenera jest nie tylko przyzwoita pierwsza "11", ale także i wartościowi zmiennicy. Wczoraj w Zabrzu takim był Marcin Wodecki, który zapewnił Górnikowi punkt w meczu z Arką.
W momencie gdy gra zabrzanom w ogóle się nie układała, trener Adam Nawałka zdecydował się wprowadzić na boisko Marcina Wodeckiego i Tomasza Zahorskiego. O ile ten drugi nie wniósł zbyt wiele w ofensywne poczynania drużyny, tak "Pszczółka" już po kilku minutach gry wpisał się na listę strzelców.

Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Roberta Jeża Wodecki dopadł do piłki i nie dał jej sobie zabrać obrońcom Arki. Przy strzale pod poprzeczkę bramkarz Marcelo Moretto nie miał nic do powiedzenia. - Szkoda, że ta bramka dała nam tylko punkt, ale to zawsze jedno "oczko" więcej do kolekcji - skomentował po spotkaniu strzelec.

Trafienie Wodeckiego było zaledwie drugim celnym strzałem Górnika w tym spotkaniu. Pierwszym był gol Adama Banasia. - Musimy się teraz porządnie zmobilizować i pokazać, że jednak potrafimy dobrze grać w piłkę. Nie możemy więcej popełniać takich błędów, jak w spotkaniu z Arką - przyznał Wodecki.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również