"Przyszły takie mecze, w których bezwzględnie musimy zdobywać punkty"
10.11.2014
Bohaterem wygranego 3-1 spotkania z AZS-em Częstochowa był Miłosz Hebda. Przyjmujący MKS-u wyróżniał się w przegranych pojedynkach swojego zespołu, ale przeciwko swojemu byłemu klubowi pokazał na co go tak naprawdę stać. Hebda zdobył 22 punkty i głównie dzięki niemu będzinianie zwyciężyli. - "Gdybyśmy przegrali z Częstochową, byłby to znak, że dzieje się z nami coś niedobrego. AZS jest na podobnym poziomie co my i równie dobrze mogliśmy ten mecz przegrać. Jednak z kim mamy wygrywać, jak nie z takimi zespołami. Do końca runy w każdym meczu liczymy na punkty i na zwycięstwa. Chcemy zapisać na swoim koncie jak najwięcej oczek. Wszędzie musimy walczyć, bo nigdzie nie jesteśmy faworytem. Spokojnie na pewno nie będzie, ale przyszły teraz takie mecze, że już bezwzględnie musimy zdobywać w nich punkty" - podsumował sytuację swojego zespołu Hebda.
Polecane
Plus Liga
Przeczytaj również
06.12.2017
06.12.2017
Zaczynamy! Liga Mistrzów na Śląsku
03.12.2017
03.12.2017
Siatkarskie derby dla Jastrzębia