Przypomną się koszmary. Górnik wraca do Niecieczy

10.09.2017
Górnik Zabrze wraca do miejscowości, z którą ma same złe wspomnienia. To właśnie w Niecieczy przypieczętowany został spadek "Trójkolorowych".
Łukasz Laskowski/PressFocus
Ostatni mecz sezonu 2015/2016. Górnik Zabrze musiał wygrać w Niecieczy, by móc dalej grać w ekstraklasie. Zaczęło się dobrze, bo jeszcze w pierwszej połowie gola zdobył Rafał Kurzawa, jeden z czterech piłkarzy z obecnej kadry, który wtedy był na boisku. Na początku drugiej części gry wyrównał Wojciech Kędziora. Remis utrzymał się do końca spotkania, co oznaczało degradację.

W tamtym spotkaniu wystąpili m.in. Grzegorz Kasprzik, Szymon Matuszek, Oleksandr Szeweluchin i wspomniany Kurzawa. Mało brakowało, by do Niecieczy pojechał też... Jan Żurek, który wtedy prowadził zabrzan. Na ławkę będzie mógł jednak wrócić Marcin Brosz, który w poprzednim pojedynku musiał pauzować za zachowanie w meczu z Cracovią.

W przerwie na reprezentacje odpoczywali m.in. Dani Suarez i Igor Angulo, którzy zmagali się z urazami. Hiszpanie są bardzo ważnymi ogniwami Górnika, więc ich ewentualna nieobecność z pewnością byłaby odczuwalna. Ekipa z Niecieczy ma jednak swoje problemy - w obecnym sezonie wygrała tylko raz, a na swoim koncie ma zaledwie pięć punktów i zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.

Trudno nie odnieść wrażenia, że wydarzenia z Niecieczy wyszły Górnikowi na dobre - przy Roosevelta w ciągu roku zmieniło się bardzo dużo. Lepsza jest nie tylko atmosfera, ale też kadra, o czym świadczą m.in. powołania do reprezentacji młodzieżowych. Zabrzanie mają w swoich szeregach najlepszego strzelca ligi i najlepszego asystenta. O tym, że śląska drużyna nie stoi na straconej pozycji świadczą też kursy. Bukmacherzy Fortuny wycenili wygraną gospodarzy na 2,7, z kolei zwycięstwo "Trójkolorowych" na 2,8.

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - Górnik Zabrze
Niedziela, 15:30

Przypuszczalny skład
Loska - Wolniewicz, Wieteska, Suarez, Koj - Kądzior, Ambrosiewicz, Żurkowski, Kurzawa - Ł. Wolsztyński, Angulo.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również