"Przypomina mi Roberta Lewandowskiego", "daleko zajdzie!"

09.10.2012
Po dobrym początku sezonu w wykonaniu Arkadiusza Milika, a już szczególnie po meczu z Podbeskidziem, eksperci piłkarscy nie mogą się nachwalić młodego napastnika. - Liczę, że dostanie szansę debiutu w kadrze - mówią.
<p><font face="Arial">- On mi w stu procentach przypomina Roberta Lewadowskiego z czasów, gdy ten grał jeszcze w Zniczu Pruszków. Liczę, że dostanie szansę debiutu. Chciałbym, aby taki zawodnik poprowadził Górnika do sukcesów, ale - znając życie - pewnie trafi do jakiegoś bogatszego klubu. To smutne, że jak takie pisklę ledwo się wykluje, to zaraz go już nie ma. Ale może to właśnie od Milika i drużyny grającej na nowym stadionie zacznie się budowa wielkiego Górnika? - zastanawia się Zygmunt Anczok.</font></p><p><font face="Arial">Z byłym piłkarz Górnika Zabrze i reprezentacji Polski zgadza się inny były wielki piłkarz, Andrzej Iwan. - To jest wielki talent, który nie może się zmarnować. Chwała Adamowi Nawałce, że stawiał na Arka od samego początku. Kibice początkowo krytycznie oceniali grę Milika, chłopak miał trudne początki, ale teraz okazało się, ze warto było nie niego stawiać. Arek daleko zajdzie! - prorokuje Iwan.</font></p><p><font face="Arial">Z kolei młody napastnik Górnika właśnie odbywa swoje pierwsze treningi pod okiem selekcjonera reprezentacji Polski i z ekscytacją w głosie opowiada o swoich wrażeniach...</font></p><p><font face="Arial">- Na pierwszym treningu był dreszczyk emocji, bo pierwszy raz trenowałem z takimi zawodnikami, a jeszcze nie widziałem Roberta Lewandowskiego. Cieszę się, że tu jestem i chcę zostać w kadrze jak najdłużej. Ja zawsze w siebie wierzę, więc wierzę, że uda mi się zadebiutować w którymś z tych dwóch meczów, RPA albo z Anglią. Nie pęknę na widok Gerrarda czy Rooney'a. W piłkę gra się po to, żeby wyjść na boisko i dać z siebie wszystko - uśmiecha się 18-latek.</font></p><p><font face="Arial">Autorowi pięciu goli w Ekstraklasie wszystko w życiu dzieje się szybko: debiut w Ekstraklasie, gole, a teraz powołanie do kadry. - Ale podchodzę do tego ze spokojem, rodzina mi pomaga. Jestem odporny na pokusy młodości, Będę parł do przodu, żeby przyszły sukcesy - uspokaja Arkadiusz Milik.</font></p><p><font face="Arial"></font>&nbsp;</p>
źródło: gwizdek24.se.pl/sport.slask.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również