"Przyjaciele" AZS-u się pomylili

21.01.2009
- Przed inauguracją Ligi Mistrzów nasi "przyjaciele" zastanawiali się głośno, ileż to setów potrafimy zdobyć. Tymczasem teraz stoimy przed niepowtarzalną okazją - mówi Konrad Pakosz, prezes AZS-u Częstochowa. Dzisiaj zespół gra z Fenerbahce Stambuł.
AZS Częstochowa stoi przed szansą awansu do grona najlepszych zespołów Ligi Mistrzów. Aby tego dokonać, drużyna musi pokonać turecki Fenerbahce Stambuł. Zadanie trudne, ale realne.

- Mało kto pamięta, że nasz zespół od 20 lat nieprzerwanie występuje w europejskich pucharach i to z dobrym skutkiem - mocno akcentuje prezes Konrad Pakosz. - W nowym systemie rozgrywania Ligi Mistrzów jeszcze nie udało się nam awansować do grona szesnastu najlepszych drużyn i pora tę barierę pokonać. Zdajemy sobie sprawę, przed jaką szansą stoi młody zespół. Proszę zauważyć, jak się zmienia punkt widzenia. Przed inauguracją Ligi Mistrzów nasi "przyjaciele" zastanawiali się głośno, ileż to setów potrafimy zdobyć. Tymczasem teraz stoimy przed niepowtarzalną okazją - podkreśla Pakosz.
źródło: SPORT

Przeczytaj również