Przybylski zostaje. Kto zastąpi Kwieka? Iwan, Łuczak, albo... Nowak

27.11.2012
Mariusz Przybylski w tym tygodniu przedłuży kontrakt z Górnikiem Zabrze. Tymczasem, sztab szkoleniowy zastanawia się, kto zastąpi Aleksandra Kwieka w dwóch ostatnich spotkaniach rundy jesiennej.
Przybylski dogadał się z klubem po spotkaniu z Pogonią Szczecin, w którym to czerwoną kartkę ujrzał Aleksander Kwiek. Działacze nie planują ukarać zawodnika za osłabienie zespołu. - Traktujemy to jako niepotrzebne zachowanie, ale jednak wynikające z ferworu walki. Piłkarze mają jeździć "na tyłkach" bo tylko wtedy jesteśmy silni. Chodzi o to, by "jeździć" mądrze i w odpowiednim momencie. Po telewizyjnych powtórkach można nawet zaryzykować twierdzenie, że jeszcze pół roku temu za takie zagranie Kwiek ujrzałby tylko żółtą kartkę - uważa Krzysztof Maj, członek zarządu Górnika.

Kary za kartkę nie będzie, ale Kwiek i tak finansowo straci - nie otrzyma wejściówki i ewentualnych premii za dwa najbliższe mecze (których swoją drogą, piłkarze w tym sezonie i tak jeszcze nie otrzymali).

Kto zastąpi Kwieka w spotkaniu z Wisłą? Warianty są trzy. Wydaje się, że największe szanse ma Bartosz Iwan. W spotkaniu Młodej Ekstraklasy dobrze spisał się Wojciech Łuczak, który w tym sezonie zaliczył tylko trzy spotkania w ekstraklasie, w dodatku same "ogony". Dziennik "Sport" zastanawia się także, czy przypadkiem szkoleniowcy nie zdecydują się przesunąć na pozycję Kwieka Konrada Nowaka.
źródło: SPORT / SportSlaski.pl

Przeczytaj również