Przybylski strzelił pierwszego gola w ekstraklasie. "Oby nie ostatniego"

04.05.2012
Mariusz Przybylski potrafi tylko "czyścić"? W meczu z Wisłą udowodnił, że nie tylko! - To jest efekt tego, że ćwiczymy takie sytuacje na treningach - mówi po strzeleniu swojej pierwszej bramki w ekstraklasie.
Mimo że Górnik przeważał przez większość spotkania i w pełni zasłużenie odniósł zwycięstwo, piłkarze podkreślają, że nie był to spacerek. - Nie ma łatwych meczów. Nikt się na boisku nie położy. Jak nie ma zaangażowania, to efektu nie będzie. trzeba włożyć dużo serca. Za tym pójdą dobre wyniki - przekonuje Mariusz Przybylski, który był jednym z najszczęśliwszych zawodników przy Roosevetla.

Defensywny pomocnik otworzył wynik. W świetnym stylu nabiegał w pole karne i wykorzystał dobre podanie od Prejuce'a Nakoulmy. - To pierwsza, ale mam nadzieję, że nie ostatnia bramka w ekstraklasie. To jest efekt tego, że ćwiczymy takie sytuacje na treningach. Zawsze jeden z napastników powinien iść na krótki słupek. Akurat w tym meczu to mi się udało - uśmiecha się Przybylski.

Nie była to jednak pierwsza bramka Przybylskiego dla Górnika. Wcześniej pomocnik strzelił trzy gole, gdy zabrzanie grali w I lidze.
autor: Adrian Waloszczyk

Przeczytaj również